linia

Hello Gorgeous! Moje pierwsze pudełeczko

Kilka miesięcy temu, pojawiła się "moda" na pudełka/niespodzianki za dychę($ £). 
Ja jakoś nie czułam potrzeby ich posiadania. Chyba każda dziewczyna kręcąca filmiki na YouTube, skusiła się na jeden. W UK dostępnych jest już ich kilka. Wiem, że wchodzą też na polski rynek (oby im się udało i trafili w Wasze gusta:))
Ja byłam nieugięta, aż do wizyty u Katosu i ta namówiła mnie na BeautyBox z http://www.feelunique.com/

Nie żałuje:)) Pudełeczko koszuję £9.95 (free przesyłka) i chociaż zamówiłam je w połowie grudnia, przyszło dopiero w styczniu:) Na kartonowym opakowaniu przemiła nalepka Hello Gorgeous! Od razu poprawila mi humor:)
Czarne puzderko:)
Bardzo podoba mi się idea pudełeczka/szufladki, można je potem wykorzystać na 1000 sposobów
 W środku same ciekawostki:) Od dawna chciałam wypróbować coś z Liereac, Phyto znam i lubię:)

 Dam sobie kilka dni testowania i nakęce film:) Mam nadzieję, że ten pomysł przypadnie Wam do gustu? Wydaje mi się, że wybarałam najlepszą opcję na rynku w UK:) Taka paka to jak urodziny każdego miesiąca:)) Są też zle wieśći...niestety sprawdziłam i nie wysyłają do PL:(( a szkoda

Pozdrawiam Was kochani i życzę miłego tygodnia
Buzi Agi x

PS Lubię też te trociny ze środka:)) Mi dużo do szczęścia nie potrzeba:)

Sunday roast, czyli tradycyjny obiad brytyjski

Praktycznie każdej niedzieli, większość brytyjskich pubów wypełnia się po brzegi. Nie mówię tu o godzinach wieczornych (kiedy to właśnie większość Europejczyków, spotyka się na piwko:)...
To tradycja, że właśnie tego dnia, w godzinach południowych, całe rodziny spotykają się na obiedzie. Sunday roast, czyli pieczona niedziela, to coś co musicie przeżyć, będąc w UK. 
Pub, to dla niektórych drugi dom:)) I jest ich tu jak mrówków (znam popawną pisownie tego wyrazu)

 Zaczynamy od czegoś do picia...
 Ja cudowne grzane wino, a Gav Fosters Shandy. Kolejny typowo brytysjki napój, skladający się z mieszanki piwa i lemoniady, pół na pół.
Przejdzmy do konkretów...
W skład tradycyjnego posiłku wchodzi:
- pieczone mięso (indyk, szynka, wołowina),
- pieczone ziemniaki lub puree ziemniaczane

- Yorkshire pudding, to coś na górze:) zrobiony jest z mieszanki mąki, jajek i mleka i upieczony w wysokiej temperaturze w piekarniku
- farsz (stuffing), składa się z okruchów chleba, cebuli, selera, sól, pieprz i innych przypraw i ziół
- pieczone, albo gotowane na parze warzywa...pietruszka, marchew, brokuły, dynia, seler...



- wszytsko jest uwieńczone sosem gravy...
Nie wiem jak Wy, ale ja już nie mogę się doczekać...
Czasami porcja jest już gotowa, my byłiśmy w pubie, gdzie można wyrać rodzaj mięsa (pan kucharz Wam je kroi) i wybieracie warzywka według Waszego uznania...
Taka porcja jest bardzo sycąca i nie jadłam nic do następnego dnia, nawet po oddaniu połowy Gavinowi.
Na taką ucztę pozwalamy sobie z Gavem raz na kilka miesięcy:) Posiłek jest często porównywalny do tradycyjnej kolacji świątecznej w Wielkiej Brytanii, USA, Kanadzie, Australii, Nowej Zelandii i Irlandi.
Jaki jest Wasz ulubiony niedzielny posiłek?
Próbowałyście kiedyś Sunday Roast? Jeżeli, tak to co myślicie? 
całuje 
Agi x

Idealny początek roku na plaży w Bournemouth

Druga część postu.
Słowa wydają się zbędne...

Pogoda na dziś
 
 idelana na latawce
 ...surfing
ktoś chętny?

Siatkę?
Kalosze?
Pojazd surferów:)) 
Niestety wszystko co dobre, szybko się kończy:((


 Rice w drodze powrotnej, śpi jak zabity:)) Wcale mu się nie dziwię!
 Dawno nie spędziliśmy tak relaksującego weekendu:) Zapowiada się dobry początek roku:)Oprócz faktu, że jutro Rice wraca do domu:((((
Lubicie aktywnie odpoczywać? Jak spędzacie wolny czas?
Gorąco pozdrawiam i do usłyszenia niedługo
Agi

Idealny początek roku

Z poprzedniego postu, już wiecie, gdzie spędziłam Sylwestra.
W Bournemouth pierwszy raz byłam kilka lat temu, latem. Miejscowość położona jest na połudnowym wybrzeżu Wielkiej Brytanii i szczyci się jedną z najpiękniejszych, piaszczystych plaż. Nie spodziewałam się, że w środku zimy, te miejsce może wyglądać jak raj:) Zrobiłam Wam dużo zdjęć (tylko telefonem, ale może niedługo będę miała wymarzony aparat) i podzielę je na dwa posty... Droga na plażę, chyba nie może być bardziej malownicza...
 Poranna rosa
Domek dla ptaków
 
 I mini quiz
 Urzekły mnie te schody
 


Rice w siódmym niebie
 
 My
 My z Gavem i Ricem korzytaliśmy z każdej minuty. Czy w Polsce też mamy taką piękną pogodę? Jeżeli nie, to wysyłam promyki...Od jutra podobno ma być okropnie:((
Buziaki
Zaraz przygotuję post z plaży...
Agi

Z Nowym rokiem

Kochani nawet nie miałam okazji życzyć, Wam wszystkiego co najpiękniejsze w tym roku:) Ja spędziłam fantastycznego Sylwestra na plaży w Bournemouth. Pogoda dopisywała. Przeszliśmy wzdłuż plaży 40 minut, żeby zobaczyć pokaz fajerwerków, którego nie było:( 
 Takie buty nie popsuły nam humorów, wręcz przeciwnie:) Mam nadzieję, że Wy też fantastycznie spędziłyście tę noc:)) Na zdjęciu ja z Anitą (ogranizatorką całego zamieszania). Oryginalnie wieczór mieliśmy spędzić w domowym zaciszu, ale jak już przekonałam się nie raz, w życiu wszystko się może zdarzyć:)
Życzę Wam, żeby ten rok był przepełniony tylko wspaniałymi wydarzeniami. Niech się spełnią Wasze marzenia!!
Ps Pamiętajcie, że co złego to nie ja:)) Buziole

Agi

Ps. Wypiłam tylko kubeczek grzanego wina, jakby co:))) 
Ciao