Centrum Nauki EXPERYMENT w Gdyni


Jeżeli mieszkacie/odwiedzacie Trójmiasto koniecznie musicie zajrzeć do fantastycznego miejsca, gdzie każdy miłości nauki i nie tylko znajdzie coś dla siebie. 

Centrum Nauki EXPERYMENT w Gdyni klik 

Muszę przyznać, że znaleźliśmy tam trochę z konieczności, bo akurat znosiło się na ulewę, a w taką pogodę zawsze jest lepiej być w środku, ale już po kilku minutach wiedzieliśmy, że to był fantastyczny pomysł.  
Trochę się nastaliśmy w kolejce do wejścia, ale James znalazł zajęcie
 Bilet rodzinny 2+1 kosztował nas 50zł
Zaczynamy od budowania mostu z segmentów, gdzie podstawą jest team work, czyli praca w zespole. To zresztą widać:)
 Uda się, nie uda? James też pomaga.
 hahah udało się, ale James nam przepadł. 
Gdzie jest James? tam gdzie woda
 
Poznajemy działanie śluzy, tamy, śruby Archimedesa, a ja z Agą stworzyłam wir wodny.
 
 
W wodnym świece spędziliśmy zdecydowanie najwięcej czasu, ale to jeszcze nie koniec.
Potem był Świat człowieka, gdzie poznaje się tajniki funkcjonowania ludzkiego organizmu. Interaktywne stanowiska odpowiedzą między innymi na pytania: jak jesteśmy zbudowani? Jak funkcjonują nasze zmysły i czy potrafią nas oszukać? Najbardziej spodobała mi się możliwość przeprowadzenia wirtualnej operacji. 
Kolejna galeria w interaktywny sposób przybliża działanie przyrody.
Punktem centralnym tej strefy jest Drzewo Życia – spektakularne stanowisko, które jednocześnie służy jako taras widokowy tej części przestrzeni wystawienniczej. Doświadczyliśmy trzęsienia ziemi. Nie zabraknie też stanowisk paleontologicznych, gdzie James odnalazł kolejną miłość.
Przyszła kolej na optyczną wystawę Gdzie wzrok nie sięga, przybliżających fascynujące zagadnienia z dziedziny optyki.
 
 
 
Na sam koniec zbudowaliśmy jeszcze wieżę:)
Wysoką do nieba
Jak Się Wam podobała mini wycieczka? Z całego serca polecam Wam odwiedzenie tego miejsca i przypomnienie/sprawdzenie swojej wiedzy ze szkoły:))

Pozdrawiamy Was serdecznie
Aga


PS. polecam poświęcenie na taki wypad kilku godzin, bo czas płynie tam bardzo szybko. Oczywiście po więcej szczegółów zapraszam na stronę http://www.experyment.gdynia.pl/pl/

Może polskie morze?

Rzutem na taśmę kupiliśmy przelot do Trójmiasta i spędziliśmy tam cztery cudowne dni. Pogoda nie była naszym sprzymierzeńcem, ale nie można mieć wszystkiego.
Nie będę za dużo pisać, zdjęcia powinny ukazać namiastkę tego co robiliśmy prze ten czas.
Piątek spędziliśmy w Gdyni, cały dzień na plaży i wieczór w mieście.



 Ahoj kapitanie, ale który to kapitan?


Dzień dwa

Wakacje bez gofrow, to nie wakacje
 Zajadamy z Anitą z NYOL klik i Agą
 James w wesołym miasteczku





Gdzie jest kot?

Większość dnia spędzliliśmy w ciekawym miejscu, ale o tym będzie inny post.

Dzień trzy

Niedziala, Sopot i pogorszenie pogody, ale nie nastrojów

 Ja na Molo

Gav nie spakował bluzy, więc "wyróżniał" się z tłumu

Każdy w swoim żywiole:)






 Już po deszczu, choć niebo nadal groźne




 Szczęki
 Otulamy się, bo zimno

Ostatni dzień:(

Plaża i poszukiwanie muszelek


 Molo w Orłwie chyba bliższe naszym sercom, niż te sopockie



 Jeżeli ktoś potrzebowałby pomocy


 Wybieramy obiadek

Przepyszna ryba, prosto z wody:)



Przed prawie osmiogodzinną podróżą pociągiem


W trakcie

Nie było tak źle i widoki piękne. Choć bez telefonu i gier dla małego byłoby ciężko. 

Dziękujemy Anicie i jej mężowi za gościnę, Adze i Kubie za towarzystwo i polskiemu morzu, za bycie morzem. 

Pozdrawiamy Was i kiedy ostatnio byliście nad Bałtykiem? A może wolicie inne miejca?

Pozdrawiamy i całujemy 
JAG