Faktem jest, że zespół który w 2010 roku zajął trzecie miejce w brytyjskim XFactor, króluje na listach przebojów, a ich członkowie skradli serca milionów nastolatek na całym świecie. Chyba tylko ja wiem, ile z Was pytało mnie, czy przypadkiem nie spotkałam ich gdzieś na ulicach Londynu. Chłopaków nie udało mi się osobiście poznać, ale na przystojniaków napatoczyłam się w TKMaxxie:))
Niall Horan, Harry Styles, Zayn Malik, Liam Payne...brakowało Louisa Tomlinsona.
Choć raczej nie kupię ich płyty, to przynam, że jest coś słodkiego w chłopakach i życzę im powodzenia w ekscytującej i niebezpiecznej karierze.
PS. Nie mam i nigdy nie miałam określonego gustu muzycznego...w swoim życiu przechodziłam różne etapy od glanów po skatowe trampki (i dalej mogłabym nosić to i to). Za "moich czasów" słowa piosenek boybandów takich jak Take That, East17, Backstreet Boys i 'N Sync (w Justinie kocham się do dziś, tylko nie mówicie Gavowi i Jessice), znało większość z nas. Do dziś przywołują wspomnienia z podstawówkowych dyskotek, gdzie męska część klasy podpierała ściany, a my z innymi dziewczynami szykowałyśmy się pół południa, żeby wyglądać zabójczo (karbowane włosy rządziły). Ahh wspomnienia...
Znacie 1D? Który chłopak "jest Wasz"?
Pozdrawiam
Aga xxx


