linia
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ćwiczenia w ciązy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ćwiczenia w ciązy. Pokaż wszystkie posty

Wieczorem

Mąż poszedł grać w piłkę w kumplami (przynajmniej tak mi mówi co środę), a ja z maleństwem w brzuchu, wykorzystujemy ciszę w domu na relaks i ćwiczenia.
Ponieważ łapie mnie przeziębienie, postanowiłam, że dziś "potrenujemy" na spokojnie, czyli joga.
Od kiedy jestem w ciąży staram się zachować aktywność fizyczną i choć nie chodzę na siłownię to w domowym zaciszu "trenuję" z kilkoma paniami na DVD. Staram się być systematyczna, ale jak to w życiu bywa, nie zawsze mi to wychodzi. 
Głęboko wierzę, że ćwiczenia pomagają mi w zachowaniu dobrej kondycji i uśmierzają ból pleców, z którym borykam się od lat;( Tak trochę, po cichutku liczę, że może i poród będzie "sprawniejszy". Jedna z moich widzek napisala mi wyjątkową wiadomość, którą zapamiętałam dokładnie. Nie podam Wam dosłownego cytatu, ale poród porównała do treningu/workout-u typu killer. Będzie ciężko, będziesz krzyczała z bólu i myślała, że już nie dasz rady... będziesz czuła każdy nawet najmnijeszy mięsień na ciele...czas się będzie dłużył nieubłagalnie...ale jak już będzie po wszystkim, wtedy przychodzi euforia, duma i tysiące innych emocji, których się nie da opisać słowami. You did it!
Tak sobie każdego dnia powtarzam:)


Ps. Przepraszam za notkę zupełnie nie związaną z tematyką bloga, ale dziś poczułam potrzebę podzielenia się z Wami tą informacją.

Proszę mi uwierzyć na słowo, że pisząć ten tekst nie myślałam, że będziecie opisywać mi swoje przeżycia porodowe (jezeli macie ochotę to jak najbardziej). Chciałam zwrócić uwagę na aktywność fizyczną kobiet podczas ciąży (co moim zdaniem jest bardzo ważne) i to wszystko.

Pozdrawiam i do usłyszenia
Agi