linia

Jajkos, barankos i kurczakos

Nie wiem dlaczego, ale każde święta Wielkiej Nocy są bardzo bogate w przygody (niekoniecznie pozytwyne). Dwa lata temu pojechałam na lotnisko o dzień za wcześnie hahaha (chyba mnie zaćmiło). W zeszłym roku musiałam niespodziewanie zostać dłużej w Polsce, co pokrzyżowało mi wiele innych planów.
W tym roku miało być inaczej...i znowu los spłatał nam figla, a wszystko było zaplanowane co do najdrobniejszego szczegółu. 
No nic...jak to się mówi, co nas nie zabije to nas wzmocni!

Trochę się pożaliłam i od razu mi lżej:)) 
 
Chciałabym Wam podziękować, że ze mną jesteście, za to, że tu zaglądacie i za to, że dodajecie mi skrzydeł.

Maślanymi oczyma patrzy na Was mój baranek
A wydziergany na drutach kurczak przesyła gorącego dziubaka/buziaka.

Wesołego Alleluja

Agi i Rodzina

PS. Trzymajcie za nas kciuki, bo przed nami długa droga:)
PS2. Tytuł postu jest napisany językiem mojego męża.

Piątek, piąteczek, piątunio

Piątek!
Tygodnia koniec i początek:))

Część z Was pewnie szaleje na imprezach, część uczy się do matury, a ja się sobie relaksuję:)

Do pomocy potrzebowałam kilku drobiazgów: 
➸ Po zmyciu makijażu Arganowym olejkiem do mycia buzi Douvall's (upolowałam go w TKMaxxie i już niedługo napiszę Wam kilka słów na jego temat)
➸ zrobiłam peeling polinezyjski z wyspy Bora-Bora (pięknie oczyszcza, ale uwaga, bo drobiny są gigantyczne. Trzeba mieć do niego "lekką rękę" żeby sobie krzywdy nie zrobić. link  
➸ odczekałam 10 min i nałożyłam maskę algową (spirulina) wymieszaną z wodą różaną Melvita i łyżeczką jogutru naturlanego
➸ tuż przed pójściem lulu dla optymalnego nawilżenia, na buzię nałożyłam grubą warstwę maski/kremu Dr Jart + Water Fuse Water-Max Sleeping Mask
➸ uwieńczeniem całej akcji mógłby być kilkugodzinny sen...może akurat się uda?
Gavinowi też się coś od życia należy!!!
A Wy jak spędziliście piąkowy wieczór?
Agi xxx

Wiosenne orzeźwienie, czyli olejek Kneipp

Skończył się porzeczkowy olejek Alverde (mam jeszcze jedną butelkę ale zostawię go sobie na zimę) i z czeleści mojej łazienkowej komody wygrzebałam nowość . Dostałam go w prezencie od Asi Figielki w zestawie z żelem do mycia ciała (zużyłam dawno temu).
Nidgy wcześniej nie słyszałam o tej marce, choć istnieje od ponad 120lat! Założycielem był ksiąd!!! Sebastian
Podobają mi się ich zasady.
 Olejek ma świetny i naturalny skład
Kolejną zaletą jest bardzo przyjemny i orzeźwiający zapach. Trwa cytrynowa i oliwki (te drugie zupełnie niewyczuwalne) kojarzą mi się z moim ulubionym peelingiem Pat&Rub. Idealny na poranki.
Olejek stosuję zaraz po kąpieli, wklepując go w jeszcze wilgotną skórę, uzyskując optymane nawilżenie.

W tym momencie widzę dwie wady:
❍ Dostęność i cena. Znalzałam go na Amazonie, ale kosztuje ponad £10. Znacznie więcej niż olejki Alverde, czy Alterra:(
❍ Brak pompki w butelce. 
Nie ma tego złego i olejek przelałam do opakowania po porzeczkowym Alverde.
Olejek zużyję z ogomną przyjemnością, ale nie wiem, czy zakupię nowe opakowanie. Pewnie wrócę do oliwki Hipp,w sumie się do niej stęskniłam:)

Znacie produkty księdza Sebastiana? Czy u Was (jeżeli mieszkacie w Niemczech) te kosmetyki też są tak drogie?

pozdrawiam

Aga

Stop klatka

Podczas dzisiejszej edycji najnowszego filmu dla Was, natkęłam się na kilka min.  

Poważnie?

No co ty?
eeee niemożliwe


Aguuu?


Kuci kuci ku


Koń by się uśmiał


Czy wszystko ze mną w porządku? Mam nadzieję, że tak!

Całusy i do usłyszenia

Agi