Słonko pięknie grzeje, czas na krótkie spodenki.
A że nie ma szortów bez nóg, do ich "wystawienia" będą nam potrzebne...gładkie, opalone nóżęta.
Po długiej przerwie(z brzuchem się nie dało) wróciłam do woskownia. O zestawie do depilacji pisałam Wam rok temu link.
Część z Was pytała mnie, czy z perspektywy czasu jestem zadowlona z mojego zestawu depilującego? Podgrzewacz jest ok, choć żałuję, że nie ma okienka z boku w którym można zoabczyć ilość pozostałego wosku. Depilacja nie boli jakoś specjalnie. Nie wiem, czy to wina wosku, podgrzewacza, czy moich umiejętności, ale nie wszystkie włoski się wyrywają od razu i dla idelanego efektu potem przejrzdżam jeszcze golarką.
No dobra to gładkie nogi już mamy, teraz trzeba im dodać trochę koloru. Na samooplacz jestem za leniwa, więc służą mi rajstopy w sprayu. Moim zdaniem są bardzo wydajne i dają ładny naturlany efekt.
Ostatnio upolowałam też deal życia. Szory Hollister za £1.
Zestaw idelany. Teraz tylko plażować:))
A wy już przygotowałyście nogi na lato?
Agi