Odwaga, szaleństwo czy po prostu głupota

Wypatrzone na jednej z ruchliwych ulic Londynu:
Niby nic, ale zaraz Wam zrobię zbliżenie:
Ja rozumiem, że pora świąteczna i okna trzeba myć, ale na tej wysokości bez żadnego zabiezpiecznia?
Dobrze, że chociaż ma na czym stać:) 

U Was już okna umyte? 
Znając moje szczęście jak tylko to zrobię, to zacznie padać:)) Też tak macie?

Całusy i miłego weekndu
Agi

61 komentarzy:

  1. i oczywiście w krótkim rękawku :D ja nie wiem, że tym ludziom tu nie zimno! co rusz widzę kogoś w krótkich spodenkach albo sukience! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "stressed depressed but well dressed"

      cytat odnosi się do bluzy, którą znalazłam dzisiaj przypadkiem w necie i strasznie mi się spodobała!

      Usuń
    2. hahah właśnie zapomniałam napisac, że tego dnia było na minusie i wiało jak w kieleckim

      Usuń
    3. Gorący chłopak;) pewnie adrenalina tak podskoczyła, że od razu zrobiło mu się gorąco

      Usuń
    4. Widzę, że nie tylko Polacy wpadają w przedświąteczny szał mycia okien. :D Ale żeby tak niebezpiecznie się to odbywało, to tego w Polsce nie widziałam.
      A przy okazji pragnę obalić mit i stereotyp wiatrowy: w kieleckim wcale tak nie wieje, jakby to się wielu wydawało. Bylibyście zawiedzeni. ;D Wierzcie mi na słowo, mówi to krajanka. :D Wieje to na Mazurach ale, że w kieleckim? Nie. Podobno skojarzenie to ma jakiś związek z opłakanym stanem dworca PKP w Kielcach, po którym tylko wiatr hula. A tak już na wietrzne tematy schodząc, to tu gdzie obecnie przebywam, czyli na Erasmusie w Austrii (w razie jakby ktoś miał ochotę poczytać, jak to się żyję na obczyźnie w Austrii, zapraszam do siebie na bloga) w Wiedniu wiatr potrafi dać się we znaki. To taka mała podróżnicza przestroga.

      To tak na takim wiatrowym marginesie wtrącając. :D

      P.S. Po raz kolejny chcę zamieścić komentarz i podpisać się moim kontem na wordpressie. Niestety cały czas wyskakuje mi komunikat "You don't own own this identity”, chociaż robię wszystko dobrze. Ech.

      Usuń
  2. Pan się chyba poczuł jak Spiderman :P
    No BHP to Ci tutaj za grosz..

    LoveAgove! Pozdrowionka dla podserduszkowego Bąbelka :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Niezły wariat nie ma co. Mógłby przyjść do mnie, mieszkam na 4 piętrze i jeszcze nie mam umytych okien ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. a tak odbiegając od tematu przewodniego to mi się bardzo podoba ten budynek

    OdpowiedzUsuń
  5. taaak, u mnie zawsze zlewa jakieś 3 godziny po ;) na szczęście teraz na piętnastym piętrze nie brudzą się tak bardzo.

    OdpowiedzUsuń
  6. Też tak mamy, a ten facet - ewidentnie nie przeszkadza mu wysokość. kurczę, on chyba nawet całymi stopami na tym nie stoi, a to może być niebezpieczne...

    Perfekcyjny pan domu. ;-)

    OdpowiedzUsuń
  7. rzadko spotykany widok w UK :/ u mnie wszyscy sąsiedzi mają takie usyfione okna że szkoda gadać :/
    raz w roku zamawiają firmę myjącą, no bo przecież w domach okna otwierają się na zewnątrz, więc ciężko jest umyć. chociaż ja jakoś nie mam z tym problemu. na piętrze myję co jakiś czas, ale te na dole to żaden problem.
    ostatnio wypucowałam w kuchni,żeby dekoracje świąteczne ładnie wyglądały. resztę na początku listopada, profilaktycznie póki jeszcze na chodzie byłam. teraz już nie sprzątam, tylko spokojnie czekam na termin

    OdpowiedzUsuń
  8. :z Matko!! Byłam świadkiem, jak taki gzyms odpadł (i to samoistnie) wprost w miejsce, gdzie przed sekundą stała kobieta. Huk był straszny! Toć to ozdoba, nie balkon. Nie pojmuję. U nas już pada raz po raz :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Az mi sie miekko pod nogami zrobilo

    OdpowiedzUsuń
  10. O ja cię! Normalnie mam nogi z waty jak na to patrzę..:D

    http://kazdy-ma-jakiegos-bzika.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. Kurcze, to jest raczej głupota. Ja sama co prawda staje na parapecie ale mieszkam na parterze i zawsze czegos sie trzymam..

    OdpowiedzUsuń
  12. Piętro niżej już tego gzymsu nie ma... pewnie ktoś mył okno ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. on by Ci powiedział że robi tak od lat ;)
    u mnie umyte - ja mam tak z samochodem umyję i nie minie pół dnia i deszcz pada :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Przed 10 minutamis konczylam myc okna i wypsikalam woda firanki ;D E tam, nie widzialas babc w Polsce, ktore robia to na parapecie. Pan na zdjeciu ma przynajmniej gzyms ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. podziwiam:) a ja zamierzam myć okna na tygodniu tylko jakoś mi się nie chce :) a u nas okna to są otwierane na zewnątrz nie do wewnątrz i tak jak ten pan mam spore problemy z ich umyciem :( ach te irlandzkie budownictwo :(

    OdpowiedzUsuń
  16. o ja,,,ludzie to nie mają wyobraźni, masakraa

    OdpowiedzUsuń
  17. Zgadzam się z Tobą - deszcz spada zawsze wtedy, gdy zdążę umyć okna:)

    OdpowiedzUsuń
  18. OO Pewnie żonka mu kazała, a czego się dla ukochanej nie zrobi ;)))
    Za okna się nawet nie zabieram, w Poznaniu sypie śnieg i nie bardzo nawet jak :D

    OdpowiedzUsuń
  19. mus to mus...prawdziwemu mezczyznie to i wysokosc nie straszna hehhe:)
    ja zawsze jak umyje okna albo wyniose posciel na balkon to pada...teraz jednak jest za duzy mroz...poczekam az temperatura sie podniesie bo myc okna w taki mroz...to syzyfowa praca, wszystko zamarza:)
    pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  20. umyłam
    ale tak bym nie umyła
    nawet trudno się na to patrzeć
    swojemu facetowi też bym nie pozwoliła tak umyć

    OdpowiedzUsuń
  21. O matko:)
    a ja mam problem umyć okna na balkonie :D

    OdpowiedzUsuń
  22. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  23. Ponoć mycie okien jest sposobem na przyspieszenie porodu, więc może lepiej zaangażować w to męża .... o ile nie mieszkacie w bloku z gzymsem ;) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Hahahah:D No cóż, widać lubi wyzwania i sporty ekstremalne:P
    Ja jeszcze się za gruntowne porządki nie wzięłam:P
    Pozdrawiam:*

    OdpowiedzUsuń
  25. U mnie okna już lśnią może nie myłam tak wyczynowo jak ten Pan ;p Ale są czyściutkie, w kuchni tez już kurz w szafkach sprzątnięty i pięknie poukładane, ale nie było szczególnie brudno, bo często trzymam porządek. Gorzej ze schodami najlepiej sprzątać je co 2 dzień, ale nie ma czasu;p Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  26. szaleniec, chwila nieuwagi...
    mógłby u mnie umyć okna bo w tym mrozie nie mam ochoty nawet ich otwierać, a co dopiero myć!

    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  27. W USA tez czasami tak myją okna, nawet na 12 piętrze, ale oni maja takie specjalne pasy zabezpieczające które zaczepiają sie do okna i za przód. Może on tez takie ma?

    OdpowiedzUsuń
  28. Ja też tak mam, że zaraz pada deszcz, kiedy okna wreszcie czyste:-( Fatum... A ten pan to może człowiek pająk? W ogóle mnie dziwią Anglicy, podwójne krany, nieotwieralne okna, ruch lewostronny, wiele mają paradoksów w swoich obyczajach.

    OdpowiedzUsuń
  29. moja mama za każdym razem jest na wyspach to nie może wyjść z podziwu, że wszystkie okna są otwierana na zewnątrz, a dla mnie największym szokiem było kiedy mieszkałam w Londynie to kumpela mieszkała na ostatnim piętrze kamienicy i nie dość że okna miały otwierane na zewnątrz to dodatkowo nie mogła otworzyć szerzej niż na pół metra bo zaraz za oknem miała murek. Nie umiem tego zrozumieć, oni chcą zaoszczędzić miejsce czy jak ?

    OdpowiedzUsuń
  30. zapraszam na wyprzedaz szafy!

    http://allegro.pl/listing/user.php?us_id=2420835

    OdpowiedzUsuń
  31. ja jeszcze mam nieumyte okna, no ale jeszcze trochę czasu ;) a co do gościa ze zdjęcia, to myślę, że to ani głupota, ani odwaga.. po prostu chciał umyć okna. ;)

    OdpowiedzUsuń
  32. Wiesz, że po żadnym pozorem niewolno Ci myć okien... ???

    OdpowiedzUsuń
  33. Po prostu mieszkaniec Wielkiej Brytanii ... oni mnie nie przestana tutaj zaskakiwac chyba nigdy ;p

    OdpowiedzUsuń
  34. Az mi się słabo zrobiło;(

    OdpowiedzUsuń
  35. HaHa a jak inaczej myć te angielskie okna otwierane na zewnątrz? ;)

    OdpowiedzUsuń
  36. No nieźle.. :)

    Ja dzisiaj umyłam jedno okno w pokoju, drugie jest dachowe i zostało przysypane śniegiem więc nie mam możliwości wymycia go :)

    Pozdrawiam cieplutko i zapraszam do siebie:
    http://diolaola.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  37. Nie pierwszy raz widzę "coś w tym stylu" i zawsze się zastanawiam czy Ci ludzie nie mają wyobraźni... Jak dla mnie to w 100% głupota.
    U mnie okna czekają na umycie, ale tak strasznie mi się nie chccccceeeee tymbardziej, że na dworze temperatura dużo na minusie...

    Pozdrawiam cieplutko! :)

    OdpowiedzUsuń
  38. O matko, na prawde facet odwazny!

    Oj czeka mnie mycie okien dopiero a pogoda w tym roku nas wyjatkowo rozpieszcza :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Ja bym się tak bała myć okna:)

    OdpowiedzUsuń
  40. Ludzie to bywają głupi... przecież wystarczy chwila nieuwagi i już leży na ziemi.

    OdpowiedzUsuń
  41. A ja pierwsze co pomyślałam to to, że budynek przepiękny:))

    OdpowiedzUsuń
  42. sama mieszkam w uk i mam podobny problem z umyciem okien, ktore niestety roznia sie od tych w polsce, cale szczescie mieszkam na parterze :)

    OdpowiedzUsuń
  43. Omg, i Ty możesz zostać hardkorem? O.o Straszna głupota.

    OdpowiedzUsuń
  44. W poniedziałek ruszam z myciem okien, ale nie zamierzam tak cyrkować ;) Masakra!

    OdpowiedzUsuń
  45. wow :O ja nie myję okien na zimę tylko na wiosnę ;P

    OdpowiedzUsuń
  46. A ja nie myję okien na święta. Po co. O 15.30 robi się już ciemno, więc i tak nie widać. Rano jasno się robi dopiero koło 7.30. W ciągu dnia mojego męża w domu nie ma, a ja na okna nie patrzę. Więc po co wychładzać mieszkanie w tym mrozie? Może umyję znowu na wiosnę. W tym roku i tak myłam okna 2 razy, więc średnia wykonana :)

    OdpowiedzUsuń
  47. O matko!! hahaha życie mu nie mile :D:D:D

    OdpowiedzUsuń
  48. Kochana ! lepiej się zabić, niż mieć brudne okna na święta :-)

    OdpowiedzUsuń
  49. haha :D podziwiam wariata ;D

    OdpowiedzUsuń