Pączuszek czy obwarzanek?

W sobotę po raz pierwszy miałam "przyjemność" zwiedzić centrum handlowe Bluewater, którego położenie samo w sobie jest ciekawostką. Oryginalna architektura budynku i to, że chowa się w pozostałościach po kamieniołomach moim zdaniem może być "dobrym" powodem do odwiedzenia tego giganta. Cel naszej podróży był bardzo specyficzny (baby show, czyli targi dla maluchów). 
Dziś nie będzie ani o centrum handlowym, ani o zakupach dla szkrabów...chcę Wam pokazać coś innego.
Pączki KrispyKreme istnieją na rynku od ponad 70 lat (firma powstała w USA). Logo firmy może kojarzycie z amerykańskich filmów:
Kolorowe dekoracje (różowy brokatowy lukier, orzechy, wiórki kokosowe) na pewno cieszą oko:)
Podniebienie też, ale nawet nie chcę myśleć ile kalorii takie cudeńka nam zapewniają...
Choć nie jestem fanką takiego stężenia cukru i tłuszczu w jednym miejscu (wolę nasze polskie pączki), to skusiliśmy się na "jednego" do orzechowej kawki:)
Nagraliśmy Wam też film z taśmy produkcyjnej, którą mogą podziwiać klienci sklepu:)
Zapraszam
 Podobało się Wam? 
Lubicie pączuchy, czy myślicie, że to za duża i niepotrzebna rozkosz?

pozdrawiam
Agia

74 komentarze:

  1. Raj dla mego podniebienia - szkoda, że nie dla wagi :p Ale raz nie zawsze ahhhhhh :))

    OdpowiedzUsuń
  2. Rozkosz potrzebna jest zawsze:) A za duża byłaby, gdyby codziennie jeśc takie rarytasy, raz na jakiś czas myślę, że nikomu nie zaszkodzi, więc jest wskazane:-) A prezentują się super atrakcyjnie:P

    OdpowiedzUsuń
  3. Wygląda to przepysznie, ale chyba również wolę nasze pączki :) chociaż nie powiem - są takie śliczne, że kuszą bardzo ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wyglądają słooodko! Fajnie, że można zobaczyć jak one są robione :D pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  5. dobrze, że nie mieszkam w Anglii, bo właśnie postanowiłam zrzucić kilka kilogramów;p

    OdpowiedzUsuń
  6. Kochana, pączuchy to duża i potrzebna rozkosz :)))

    OdpowiedzUsuń
  7. Jakis czas temu zakupilam opakowanie,10 sztuk,szalu nie bylo ale cos w nich jest:)I tak wole nasze polskie paczuchy:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Smakołyki :D Mmmm!
    Kurcze a ja tu walczę z kilogramami a Ty mnie tak kusisz :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Filmik pokazuje całą magię wypieku hehe

    OdpowiedzUsuń
  10. haha, na szczęście nie lubię pączków więc nie czuje się skuszona ;) Ale mojemu TŻ aż ślinka pociekła :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Mniam! Dla mnie wypad w takie miejsce to prawdziwy raj dla podniebienia :D

    OdpowiedzUsuń
  12. o rety! ślinka mi pociekła! jaka szkoda że jestem w trakcie intensywnego zrzucania kg po ciąży

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja to lubię takie rzeczy oglądać. Ale zjedzenie tego w całości - jednego nawet dla mnie graniczy z cudem:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Mniaaaammm wyglądają tak pysznieee :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Jak będę w Londku to wypróbuję i zobaczę czy są podstawy do kuszenia ;) (oprócz tych wizualnych ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. W Manchesterze nie widzialam takiej paczkarni ;) mmm z budyniem i kokosami sa najlepsze :-D

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja uwielbiam takie pączki nie lubię za to tych naszych z lukrem :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Mmm... cudowności! Moim kulinarnym marzeniem (oczywiście nie jedynym) jest zjeść takiego pięknego, amerykańskiego donuta :D Ale jak na to patrzę... nie dziwię się, że w Ameryce panuje plaga otyłości ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. O Boziu, jakie cuda!
    Pysznie to wszystko wyglada :)

    Ehhh, a ja już tydzień nie jem słodyczy.

    OdpowiedzUsuń
  20. Nieee, ja nie lubie paczkow, jedynie w Tlusty Czawartek skusze sie na jednego;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Przypomniało mi się, jak w czasach studenckich robiliśmy z przyjacielem zawody w Tłusty Czwartek - kto zje pączka bez oblizywania lukru z ust. Byłam pewna wygranej - wygrał on - mnie ten odruch było bardzo ciężko okiełznać :) Dużo przy tym było śmiechu!

    OdpowiedzUsuń
  22. Czasem mnie najdzie chęć na pączka, ale to czasem. Moja mama za to uwielbia je.

    OdpowiedzUsuń
  23. Jej jak ja uwielbiam słodkości, donuty wolę bardziej niż poczki, kuszą oczy swoim zniewalającym wyglądem i dodatkami, ale trzeba nie przesadzać z ilością, oj są tuczące:)) Buziaki złocista:))

    OdpowiedzUsuń
  24. Zdecydowanie najlepsze wyroby cukiernicze na świecie, kocham je! :) / http://murphose.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  25. Jaki pyszny obłęd!!!!!!!!!!!!! Daj gryza p;p

    OdpowiedzUsuń
  26. Pączki uwielbiam chociaż wolałabym, żeby w moim mieście nie było takiego miejsca bo to by nie było zbyt dobre dla mojej sylwetki:) Wygląda to przepysznie!

    OdpowiedzUsuń
  27. wow ! Chciałabym sie tam znaleźć chociaz na chwile i takiego paczusia pysznego zjeść :D

    OdpowiedzUsuń
  28. ale pyszności, narobiłaś mi ochoty, zaraz idę na ciepłą szarlotkę z lodami ;)

    OdpowiedzUsuń
  29. niam , niam !
    pączki to jedna z lepszych przyjemności , przy nich nigdy nie licze kalorii , co nie znaczy ,że jem ich tyle ile bym chciała :P

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Wyglądają pysznie, zawsze jak przechodzę koło jakiegoś sklepu ze słodkościami odwracam wzrok :D

    OdpowiedzUsuń
  31. trzeba sobie w życiu sprawiać przyjemnosci i nie myslec o kaloriach :)

    OdpowiedzUsuń
  32. dobrze, że nie mam takiego sklepu firmowego gdzieś w pobliżu, czuje, że moja dieta poważnie by na tym ucierpiała!

    OdpowiedzUsuń
  33. skusiłabym się na takiego pączusia od czasu do czasu :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Są tak śliczne, że szkoda jeść :P

    OdpowiedzUsuń
  35. mniam! ale smakowicie! ja bardzo lubię pączki z dunkin donuts ale pozwalam sobie od czasu do czasu, po pierwsze ze względu na kalorie a po drugie na cenę;) Nieesiu, zrób filmik lub post o zakupach dla maluszka, bardzo chętnie posłucham:) pozdrawiam cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
  36. Za paczkami ogolnie nie przepadam, tzn. za niemieckimi paczkami :/ ... cieplo wspominam polskie sprzed 15 lat :D bo teraz jakosc tez im zdechla. Pysznosci tej firmy, ktora pokazalas poznalam podczas ostatniego pobytu w uk... i w sumie powinnam sie cieszyc, ze u mnie niedostepne, bo bliskosc takiego miejsca nie byla by dobra dla mojej oponki :]

    OdpowiedzUsuń
  37. Ale apetycznie! Uwielbiam pączki w każdej postaci :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Mniam !:)
    Lubię pączki, ale takie, które robi moja mama ;) Są najlepsze !:)

    OdpowiedzUsuń
  39. Oojejj ale mi ochoty narobilas na sam wieczór;)) a w domu bida nic słodkiego wszytsko wyjedzonee:// i teraz musze sie obejść smakiem jednak to nie był dobry pomysł żeby sprawdzić czy moja ulubiona blogerka dodała jakiś post hehe;) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  40. ja z kolei najlepsze jakie jadłam to właśnie w UK, z Asdy czy Tesco, donuty moja miłość :D

    OdpowiedzUsuń
  41. Co prawda pączków z tej sieci nie próbowałam, ale gdy jestem w Stanach zawsze wstępuje do Dunkin' donuts. Jak dla mnie są wyśmienite :)

    OdpowiedzUsuń
  42. nie martw się o kalorie i "zły cukier", podobno to juz przechodzi do lamusa, obczaj sobie ten artykuł, jeśli to prawda co pogromcy piszą to jest to wielki przełom dla wszystkich pączkoholików ;)))))


    http://pogromcymitowmedycznych.pl/news/cukry-w-naszej-diecie-podchodzimy-do-nich-nowocześnie-obalając-stary-mit/

    buziaki!! :)

    OdpowiedzUsuń
  43. Będę musiała się wybrać, jak będę w Londynie :D

    OdpowiedzUsuń
  44. wow! ale ten Pan miał pracy przy tym ;/

    OdpowiedzUsuń
  45. Aaaaaaaaa moje ulubione Krispiski! DLa tej chwili rozkoszy nie liczy sie kalorii ;)

    OdpowiedzUsuń
  46. Nie mogę więcej zaglądać na Twojego bloga, bo ciagle robisz ochotę na coś pysznego :)

    OdpowiedzUsuń
  47. Wyglądają bardzo smakowice :D Aż ślinka cieknie, mimo, że za pączkami nie przepadam (szczególnie właśnie takimi przesadzonymi-już nie raz się natknęłam że kuszą wyglądem a ze smakiem już gorzej )

    OdpowiedzUsuń
  48. Wyglądają smakowice, ale pewnie ten cały lukier i ozdoby mogą aż zamulić słodkością:) Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  49. uwielbiam krispy kreme, jak za kilka miesiecy wroce z hiszpanii do londynu to na pewno zjem jednego albo dwa:D

    OdpowiedzUsuń
  50. ooo :) piękne inspiracje do mojej biżuterii :)) Na szczęście biżuteria nie ma tylu kalorii co te małe grzeszki :)

    OdpowiedzUsuń
  51. Oj warto dać £10 za za kilka pączków Krispy Kreme waaaarto! ;) x

    OdpowiedzUsuń
  52. Jak dobrze, że w Polsce takich nie ma, nie mieściłabym się w spodnie :)

    OdpowiedzUsuń
  53. OMG nie wiedzialabym w co zeby wlozyc hahah a:D :)

    OdpowiedzUsuń
  54. ale nie napisałaś ze są jakoś niebiańsko dobre?
    czyli nie są
    ale wyglądają oszałamiająco
    a juz taśma produkcyjna jest świetna
    a lubisz Agnieszko mrożony jogurt tak ładnie podany z owocami? masz takie szybkie bary z mrożonymi jogurtami i je odwiedzasz?

    OdpowiedzUsuń
  55. ależ pyszności. od razu na myśl mi przychodzi Dunkin' Donats, które nawiedzała, będąc w Stanach :D

    OdpowiedzUsuń
  56. OK, girls don't be fooled by the photo, Krispy Kreme is NASTY, no body in the right mind should eat this. and these are not Paczki, these are doughnuts, there is a big difference.

    OdpowiedzUsuń
  57. oj Niesia co Ty mi tym postem zrobiłaś!!!
    Jutro lecę do sklepu

    OdpowiedzUsuń
  58. Ales mi narobila smaka...u nas dopiero otwieraja w przyszlym roku..:)

    OdpowiedzUsuń
  59. co tam kalorie jak tu takie pysznosci :D

    OdpowiedzUsuń
  60. uwielbiamy, ale staramy sie nie jesc :P

    OdpowiedzUsuń