Pączunio

A mówią, że rozmiar nie ma znaczenia:))
 
Takiego okazu jeszcze nie widziałam:
W porównaniu do mojej głowy
I do tych klasycznych rozmiarów
Dzięki takiemu obwarzanknowi, nawet fanki największej objętości powinny być w pełni usatysfakcjonowane. 
Mi by chyba moich włosów na czubku głowy zabrakło:))

Wypełniacz do koków w wesji gigant sprawdzi się pewnie dziewczynom o bardzo długich i grubych włosach, tylko czy one potrzebują takowego obwarzanka? 

Jeżeli wsród Was są osoby, które nie wiedzą do czego takowy gadżet służy odsyłam Was do mojego filmu sprzed lat:
Nie wiem dlaczego, ale owy "mini" pączuszek sprawił, że na mojej buzi pojawił się gigantyczny uśmiech. Może i Wam się udzieli

Trzymacie się ciepło
Agi xxx

101 komentarzy:

  1. ale gigant :) mam takiego obwarzanka ale w wersji mini :)

    OdpowiedzUsuń
  2. hahahahhaha wielgachny! a ja myślałam, że mój jest duży ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widziałam je ostatnio w naszym claries w galerii krakowskiej:d

      Usuń
  3. rozmiar to nic, te neonowe kolory to dopiero hard :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też zwrociłam na nie uwagę, ale przecież teoretycznie nie widać ich pod włosami...

      Usuń
    2. ale inaczej się prezentują :)
      może odrobinkę ciekawiej?
      chociaż to rzecz gustu ;p

      pozdrawiam ;*

      Usuń
  4. ooeessuu to strasznie dużo włosów trzeba mieć do niego:D

    OdpowiedzUsuń
  5. ja mam klasycznego, ten wielki to przesada :D

    OdpowiedzUsuń
  6. hehe pamiętam te filmiki kręcone w kuchni, to były czasy:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahah to nie moja kuchnia, tylko widok na nią:)) film kręcony jest w pokoju dziennym:)

      Usuń
  7. Ale ogromny :0
    Mam wypełniacz , ale mniejszy :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Oglądałam go wczoraj w Arkadii. Nawet miałam na niego ochotę - na sesje zdjęciowe, ale były tylko blond i kosztowały 50zł.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W h&m jeszcze nie dawno znalazlam w koszyczku koli kas za 10zl

      Usuń
    2. W h&m jeszcze nie dawno znalazlam w koszyczku koli kas za 10zl

      Usuń
  9. haha a może ma to jeszcze w sobie inne cenne zastosowanie jak powiększanie piersi?:P

    OdpowiedzUsuń
  10. co za pąk! to chyba z serii "make your own Amy W." :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. racja, Ciekawe czego Amy używała?

      Usuń
    2. coke, i guess ;) i raczej nie wersja light

      Usuń
  11. Bardzo lubię te wypełniecze (ale raczej w tych standardowych rozmiarach ;P), niestety teraz mam krótkie włosy i już trochę za nimi tesknie ;)))

    OdpowiedzUsuń
  12. Świetny, też się uśmiałam :)
    Przypomniałaś mi, że muszę sobie coś takiego sprawić- dzięki. Oczywiście w wersji mini :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Wow, ale gigant :D Mam mniejszego obwarzanka, ale jeszcze nie testowałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. pączuniusiuniusiunio hehehe , ciekawe czy sprzedała się choć jedna sztuka :) chociaz mógłby posłuzyć jako gąbka kąpielowa hehehe :)

    OdpowiedzUsuń
  15. druga głowa, ech chciałabym mieć tyle włosów żeby takiego giganta moc nosić

    OdpowiedzUsuń
  16. rozmiar ma znaczenie ;)) a ten jest spOry!czesto zagladam Twoj kanal,nawet filmik o zakazanych zabiegach w ciazy ogladnelam chociaz ciaza juz dawno za mna,jestem inspirujaca!w styczniu zalozylam bloga,takie mialam postanowienie noworoczne,i pomalutku sie zapelnia tym co lubie,bedzie mi bardzo milo jesli znajdziej czas i mnie odwiedzic buziaki ania x aniamfc.blogspot.co.uk

    OdpowiedzUsuń
  17. Taki wielki kok, też może czasami fajnie wyglądać :) może nie na codzień, ale do jakiejś sesji zdjęciowej, czemu nie :)

    Mimo to pozostane przy moim "obwarzanku" który jest średniej wielkości :D te małe się u mnie nie sprawdzają, mam za gęste włosy i "gubi" się w nich :)

    OdpowiedzUsuń
  18. O matko! mam swojego wypełniacza, ale o standardowych wymiarach :) A patrząc, że włosów mam niewiele, to w takiej wersji pewnie zabrakłoby mi włosów :D

    OdpowiedzUsuń
  19. no powiem , że kiedyś widziałam wersje bardziej skomplikowana tego wiązanie, którego już nawet nie mogę sobie odtworzyć w glowie:/ Twoja wersja jest znacznie łatwiejsza:) W ogóle jesteś szalenie sympatyczna dusza :))

    OdpowiedzUsuń
  20. nie wiedziałam, że takie wielgachne wypełniacze istnieją ;p

    OdpowiedzUsuń
  21. Zabrakłoby mi włosów w połowie tego giganta :D

    OdpowiedzUsuń
  22. malutki jest uroczy :) a ten gigant nooo moich włosów też by raczej zabrakło :)

    OdpowiedzUsuń
  23. haha komentarz wyżej "W stanik to! W stanik! :DDD"- padłam haha :D

    OdpowiedzUsuń
  24. wow rzeczywiście wielki :P mój na razie leży i czeka :P

    OdpowiedzUsuń
  25. na pierwszy rzut oka myslalam, ze to taka mega frotka

    OdpowiedzUsuń
  26. Zaczelam Cie ogladac od niedawna i nie widzialam jeszcze Twoich starszych filmikow..Aleee sie zmienilas od czasu tamtego filmiku, oczywiscie pozytywnie :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Ale pączuch:)

    Ja też niedawno kupiłam sobie ten wypełniacz, ale mój jest o wiele, wiele mniejszy (zdjęcie do zobaczenia na moim blogu).
    Ale jakoś nie umiem zrobić sobie koka z tym wypełniaczem, mimo wielu prób.

    OdpowiedzUsuń
  28. omg jaki gigant:D hehe ostatnio ogladalam w sklepie wlasnie podobny tylko mniejszy i ostatnie go zostawilam ale chyba zakupie i wyprobuje sobie chociaz na brak wlosow to nie narzekam bo mam geste ale fryzurke wyprobuje sobie jak tylko zakupie paczulka :D

    OdpowiedzUsuń
  29. Hey bardzo mi się podoba takie uczesanie. Jeśli tylko ktoś może mi odpowiedzieć czy na cienkich i rzadkich włosach też wyjdzie coś takiego? Jeśli tak to w najbliższym wolnym czasie idę na poszukiwania pączusia:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przy cienszych włosach polecam mniejszy rozmiar wypełniacza i wybierz ten najbardziej podobny do Twojego koloru włosów:)

      Usuń
  30. Też ostatnio widziałam w Claire's tego giganta i jakoś nie mogłam sobie wyobrazić tak wielkiego pączkokoka;) na mojej głowie. Przy okazji - nie wiem ile u was kosztuje ale w Polsce kosztował na pewno ponad 50zł, a to dla mnie stanowczo za dużo, jak na wypełniacz do koka (nawet tak ogromny).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przynam, że nie wiem ile kosztował...rozmiar rozporszyl mnie

      Usuń
  31. świeeeetna jesteeś! :)
    zapraszam do mnie!

    OdpowiedzUsuń
  32. mam od ponad 3 lat kupione w Claire's...tanioszka jakaś. 2 wielkości , średnią i mniejsza niż średnią, ale nie te malutkie co pokazałaś ;p może te podobne co za dużym pączkiem są :}
    Tej wielkiej tez nie wyobrażam sobie nosić na głowie, po cóż mi 2 głowy xD choćiaż teraz na moją dł włosów prawie do pasa, ta wielkośc byłaby idealna bo łatwiej obkręcić ;p
    Ale lepiej to jednak prezentuje się na włosach najdłużej do łopatek, ew jeszcze ciut krótszych, nie jest to na pół głowy wtedy ;) dlatego chyba musze swoje ściachać, choć az normalnie mnie się nie chce ;p

    OdpowiedzUsuń
  33. W sumie jako wypełniacz zdały by się i skarpetki ;P

    OdpowiedzUsuń
  34. Chciałabym to zobaczyc na swojej glowie!:D
    http://vintagelilabelle.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  35. Ooo widzę że to Clarie's :) ja mam swojego takiego standardowego z Primarka za całego 1£ ;) istne szaleństwo ;))

    OdpowiedzUsuń
  36. Bardzo duży,na święta byłam w Anglii i musiał mi umknąć a szkoda hehe.Filmik oglądałam wcześniej na YouTube i bardzo mi się spodobał.Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  37. Faktycznie gigant:D Moich włosów to by nie wystarczyło nawet na jego połowę:P

    OdpowiedzUsuń
  38. A dla mnie pewnie był by idealny, niestety ten standardowy nie zdaje egzaminu :(

    OdpowiedzUsuń
  39. Ło matko O.o Ale gigant,ale pewnie efekt musi być wow :D Pozdrawiam serdecznie,jeśli będziesz chcieć to zapraszam na mojego bloga.

    OdpowiedzUsuń
  40. Szaleństwo! ;) U mnie jeszcze niedawno był problem z ogarnięciem tego klasycznych rozmiarów, bo włosy w trakcie zapuszczania, a tutaj taki gigant... Zostanę przy standardowym rozmiarze ;)

    OdpowiedzUsuń
  41. Ale gigant :D:D:D

    http://kazdy-ma-jakiegos-bzika.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  42. Koczek byłby większy od mojej głowy!! :D

    OdpowiedzUsuń
  43. łał ! ale bym taki chciała :D

    OdpowiedzUsuń
  44. heheh, z pewnością jest to pączuś to robienia koków większych niż sama głowa:))) powiedziałabym dramaturgia! Zapraszam do mnie malinowychrusniak.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  45. Rzeczywiście okaz :D Ja posiadam "troszkę" mniejszy z H&M ;))
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moj tez kupilam ostatnio w H&M.
      Moja kolezanka posiada bardziej miekki,
      nie wiem czy to lepiej czy gorzej czy moze bez znaczenia,
      ale ja z mojego chyba jestem zadowolona. :)

      Usuń
  46. Wow! I jest koczek nie z tej ziemi :D świetne znalezisko :D

    OdpowiedzUsuń
  47. Kurcze Nieesiu! Ale się zmieniłaś :))) Fajnie poszperać w tych starych filmikach :) C:

    OdpowiedzUsuń
  48. gigant :D ale ja i tak bym przygarnela chetnie takiego :D

    OdpowiedzUsuń
  49. Obejrzałam jeszcze raz filmik z twoim wykonaniem i padłam ;p "Mi się fryzura podoba zajebiście na prawdę"!

    OdpowiedzUsuń
  50. Z takim pączkiem można zrobić duuuuźego koczka :)

    OdpowiedzUsuń
  51. No robi wrażenie... Nie umiem sobie tylko wyobrazić gdzie go wcisnąć :) Mam wersję mini tylko, że nie używam, bo ścięłam włosy. No cóz... Kobieta zmienną jest :)

    OdpowiedzUsuń
  52. świetna złota bransoletka! pamiętasz może gdzie była kupiona?:)

    OdpowiedzUsuń
  53. haha, no rozwaliłaś mnie! :)

    OdpowiedzUsuń
  54. Pączuś :) Hahaha, nie wyobrażam sobie koka na aż tak dużym pączku, no ale cóż... :) A Ty prześlicznie wyglądasz, pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  55. o mamo! co za wielkolud! :) :D
    mi sposób na skarpetke który zdradziła nam Marta się nie sprawdził bo włosów mam za mało.. ale może taka mini wersja tego olbrzyma się nada ;)
    strasznie mi się podobają takie koczki!

    Ślicznie wyglądasz :)
    jakbyś miała za dużo wolnego czasu to zapraszam na mój blog :)) - to taka nowość na tym rynku ;) hihi

    OdpowiedzUsuń
  56. chyba wiemy która blogerka go używa :D

    OdpowiedzUsuń
  57. To juz nawet nie pączuszek tylko pączuch :D

    OdpowiedzUsuń
  58. he he a ja właśnie też robię sobie takiego koczka z lat 50 ale tej gumki nie mam

    OdpowiedzUsuń
  59. dzięki Aga muszę się przejść do Clarie's po malutkie wypełniacze! ;]

    OdpowiedzUsuń
  60. Też dziś byłam u nas w tym sklepie i wiszą takie same wypełniacze. Taki duży też widziałam. Cała ściana ich:) Ale ja skusiłam się na dwie inne rzeczy do włosów.

    OdpowiedzUsuń
  61. Moje włosy są z natury cienkie ale dzięki "Pączuniowi" wyglądają naprawde dużo lepiej. Sprawiają wrażenie gęstszych :)
    Zapraszam do siebie www.stylowokarmelowo.blogspot.co.uk :0
    Pozdrawiam przyszłą Mamusię :)

    OdpowiedzUsuń
  62. Jedna z holenderskich blogerek ostatnio też tego pączunia pokazywała. Dla mnie bomba!

    OdpowiedzUsuń
  63. ... ja pączka zamówiłam na allegro jak jeszcze nie były tak popularne i też przyszedł mi taki olbrzymek... no, może nie aż taki... ;)

    a tutaj co z nim zrobiłam: http://zimnalemoniada.pinger.pl/m/8020309

    OdpowiedzUsuń
  64. O wow, gdybym miała wystarczająco włosów, to od razu bym kupiła. :D

    OdpowiedzUsuń
  65. o matko nawet nie próbuje sobie tego na głowie wyobrazić:/

    OdpowiedzUsuń
  66. wow :D Przydalby mi sie taki. Nie tylko do wlosow ;)))))

    OdpowiedzUsuń
  67. wlasnie wczoraj kupilam sobie ten gadzet do wlosow
    ogladalam kiedys wlasnie ten filmik i sobie kupilam dzieki tb tak samo tangle teezer
    zapraszam do mnie
    lucyystyle.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  68. Nie ma nic lepszego niż szybka fryzura z 'obwarzankiem' w roli głownej. Zazdroszczę wszystkim dziewczynom, które mogą myć włosy co parę dni i w dalszym ciąglu wyglądają one w miare swieżo (jak u Agi). Ja jednego dnia rano myje wlosy, susze, prostuję tylko po to aby już następnego poranka psiknąc je suchym szamponem żeby jako-tako wyglądały :-/

    http://anianawyspach.blog.pl/

    OdpowiedzUsuń
  69. Hahhaha najpierw myślałam że będziesz pisała o gigantycznym pączusiu do jedzeniaa <3
    Choć te tradycyjne mnie nie przekonują, wolę swojego niedbałego wywijasa, takiego wielgachnego chętnie bym wypróbowała, a co!:D

    OdpowiedzUsuń
  70. może to poduszka, tylko się komus działy pomyliły ;)

    OdpowiedzUsuń
  71. widziałam na zywo w galerii krk, cena - 54zl..

    OdpowiedzUsuń
  72. Niedawno sobie kupilam taki obwarzanek. Wydaje mi sie, ze
    w Polsce oficjalnie nazywa sie to wypelniaczem do kokow, ale reki
    sobie uciac nie dam. ;) Liczylam na to, ze bedziesz miala o tym instrukcje,
    bo bardzo polubilam twoje filmiki i wlasciwie od nich sie zaczal moj szal,
    ktory trwa juz jakies 2 tygodnie wlasnie na filmiki o podobnej tematyce
    do twoich na yt. Ale jak na razie nie znalazlam lepszego kanalu od twojego
    i mysle, ze juz nie znajde. Koka nauczylam sie robic z innych filmikow, ale i tak
    jestem przeogromnie szczesliwa, ze przegladajac posty na blogu natrafilam
    takze na twoje nagranie. :)
    Ja robie go troszke inaczej - wszystko tak jak ty tylko w momencie gdy ty zaczynasz
    owijac wlosy wokol wypelniacza ja najpierw jeszcze nakladam gumke i dopiero potem
    zaczynam proces owijania. Niestety moje wlosy sa jakies antyfryzurowe i naprawde
    rzadko udaje mi sie cos z nimi zrobic - a moze to wina moich umiejetnosci? - na szczescie
    z kokiem jakos daje rade (odkad mam wypelniacz, ale i tak odnosze wrazenie, ze innym
    wychodzi i ladniejszy, i bardziej na czubku, i lepiej sie trzyma, i latwiej sie im go wykonuje. No ale trudno. Moze kiedys nabiore wprawy.

    OdpowiedzUsuń
  73. Tak sobie mysle, ze moze po prostu ten kok wychodzi lepiej na prostych wlosach. Kiedys mialam fajne grube wlosy, ale pozniej jak fryzjerka mi ich troche za duzo obciela to zrobiy sie rzadsze, co jest dosc dziwne, bo przeciez sciela je na dlugosci, a nie je wyrwala czy wygolila. No nic, trudno. :(

    OdpowiedzUsuń