Cięcie i Dolce

U fryzjera nie byłam od kwietnia i w końcu udało mi się to zmienić. Od tygodni próbowaliśmy z Bartkiem znaleźć termin pasujący nam obojgu i wypadło na dzisiejszy wieczór. Moje zniszczone końcówki wizęły górę nad przeziębieniem i pojechałam...Cięcie nie było drastyczna, ale ja widzę różnicę. Włosy nabrały lekkości i choć z kolorem muszę jeszcze trochę poczekać, to potrzebowałam zmiany.
Fryzurę zobaczycie już niedługo w nowym filmie. 
Osoby, które oglądają mój kanał na YT od dłuższego czasu, może pamiętają Dolce? Zajmowaliśmy się nim jak był kilkumiesięcznym kociakiem...
Moje ulubione zdjęcie:)
 Pomagał mi w prasowaniu:
 Sprawdzał miękkosć pędzli
Zmęczony spał w pralce:
Po ponad roku się trochę zmienił:)) Wydoroślał
Zdjęcie go trochę pogrubia:(( Ale kawał kociska z niego
 Cały czas jest mięciuchny jak obłoczek:)
Ciocia Agnieszka i wujek Gavin tęskni:))

Pozdrawiam Was i życzę miłego weekendu:))
Agi

81 komentarzy:

  1. BOSKI KOTEK!!! A zdjęcie w pralce jest urocze i Dolce jako tester miękkości pędzli :D

    OdpowiedzUsuń
  2. czekam na film z nową fryzurą:)
    a kotek zdecydowanie wydoroślał i urósł:):):)
    jest świetny:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  4. a moja maja wlasnie u cioci patrycji na weekend,a rodzice jada na romantyczny wypad na lake district, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Wczoraj (czyli 28) też podcinałam końcówki. Obiecałam sobie, że zacznę o nie dbać: olejowanie, spanie w lekko związanych włosach, szampony bez SLS (zaniemówiłam, jak okazało się, że każdy specyfik w mojej łazience posiada ten niechciany składnik).

    OdpowiedzUsuń
  6. nawet nie wiesz jak Ci zazdroszczę tego Bartka ;) Szkoda, że to tak daleko...

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękny ten kiciu :) ty również wyglądasz kwitnąco :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Przepiękny!!!!!!!!! Marzę o kociaku, jedyne co mnie powstrzymuje to obawa przed podrapanymi meblami i dwa gryzące szynszylki :P

    OdpowiedzUsuń
  9. Na zdjęciu rzeczywiście wygląda na grubaska :D piękny jest! :))

    OdpowiedzUsuń
  10. Cudny kociak ! Też bym takiego chciała ale jak tu przekonac rodzicow po tym jak zdechl mi moj krolik ? No coz ... Tak tez bywa . Bardxo dobrze ze obcielas koncowki bo chodzi o to bys dobrze czula sie w swojej fryzurce :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale jeśli chcesz zmienić kolor włosków to słyszałam o takich farbach do włosów , które są w 100% bezpieczne dla ciężarnych i ich maleństw w brzuszkach :)

      Usuń
  11. Ale slodki. Ja tez mam kotka i ciagle mu fotki robie bo jedt taki slodziak

    OdpowiedzUsuń
  12. Śliczny kotek :) Ciekawa jestem nowej fryzury :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Fajny ten kociak. Dużo zdrówka życzę.

    OdpowiedzUsuń
  14. Kawał kota z Dolce się zrobił ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Jaki fajnuchny kociak! Nomalnie chciało by się takiego przytulić<3

    OdpowiedzUsuń
  16. Och! Prawie jak mój Emrys (mam 1-2 zdjęcia na blogu) - podobne umaszczenie a i też "wydoroślał" i jest dużym kotem (absolutnie nie grubym!). :)
    Słodziak!

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  17. sliczny kot ! :) Mysle ze Pieknie Ci bedzie w kazdej fryzurze , bo ladnemu we wszystkim ladnie :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Uwielbiam koteczki!
    Ten jest przeuroczy :)
    Ja i mój Robal mamy dwa kotki: Klarę i Adolfa (ma specyficzny czarny wąsik nad noskiem, serio!) - oba są znajdkami.
    Moi siostra ma Mańka - przepiękny dwuletni kocurek!

    OdpowiedzUsuń
  19. Zdjęcie w pralce :)))! Na tych najnowszych to już duże kocisko :). Bardzo ładnie kręcą Ci się włosy :).

    OdpowiedzUsuń
  20. Jejku, co za uroczy kociaczek. Mnóstwo miłości bije od zdjęć <3

    OdpowiedzUsuń
  21. I jak tu nie kochać kotów :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Uwielbiam koty, a Twój jest prześliczny ! ^^

    OdpowiedzUsuń
  23. kot w pralce - genialne zdjęcie :D

    OdpowiedzUsuń
  24. hehe ale kocurek - ogromniasty :D

    OdpowiedzUsuń
  25. Słodki kociak! :)
    Ja właśnie oglądałam sobie Twoje filmiki i strasznie mi się podoba jak jesteś ścięta. Jak bronisz, żeby Cię ścinał? :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Tak bardzo nie lubię takich pięknych kotków, że aż je kocham <3

    OdpowiedzUsuń
  27. "Zdjęcie go trochę pogrubia" - hahaha ;) Zdjęcie w pralce super. Bardzo lubię koty więc mam dwa :)Jedna niezbyt chętnie daje się pzytulać, druga już na szczęście tak.

    OdpowiedzUsuń
  28. Kot boski, uwielbiam takie grubaski :) Sama jestem w posiadaniu czterech sztuk w kolorze BLACK :) Chociaż czasem myślę, że ja to tylko z nimi mieszkam w charakterze służby, podaj, przynieś, otwórz drzwi, nasyp do miski, podrap, pogłaszcz... w kółko to samo :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Dla mnie kociaki mogłyby nigdy nie rosnąć, Luna była taką małą kluską jak ją przywieźliśmy, a teraz to już damulka ;)

    OdpowiedzUsuń
  30. Uwielbiam wszystkie koty stąpające po ziemi ;) No dobra trochę odrzucają mnie sfinksy.
    Dolce jest przepiękny (:

    OdpowiedzUsuń
  31. Drogie Kobiety, w ciąży zaleca się unikanie kontaktu z kotami - zagrożenie dla dziecka stanowi pierwotniak Toxoplazma gondii. Dla wykrycia ew. infekcji wykonuje się badania przeciwciał we krwi. Jeden z wielu artykułów na ten temat: http://www.zdrowemiasto.pl/_zm/?art=72 Pomyślałam, że nie mogę się nie podzielić tą informacją. Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla uściślenia, nie z KOTAMI, a kocimi odchodami. Kobiety w ciąży nie powinny czyścić kociej kuwety, a jeśli już to zachowując przy tym szczególną ostrożność. Wielu weterynarzy podkreśla jednak, że aby dopadła nas toksoplazmoza, musiałybyśmy najzwyczajniej w świecie zjeść kocie odchody i to jeszcze w odpowiedniej fazie cyklu pierwotniaka, więc trzeba to traktować tak samo jak teksty o niejedzeniu serów pleśniowych ;). Temat ten poruszaliśmy w technikum weterynaryjnym wielokrotnie :) Pozdrawiam

      Usuń
    2. Ola dziękuję za wytłumaczenie...ja już siły nie mam:((

      Usuń
    3. Również dziękuję za komentarz, niestety, nie zgodzę się z nim. Agnieszko, nie chciałam być intruzem, czy zasmucać Cię, rozumiem, że wpisałam się w męczącą tendencję dawania dobrych rad. Ta sprawa wydała mi się jednak bardzo ważna. Nie potrzeba aż tak bezpośredniego kontaktu z fekaliami (wysychają i istnieje możliwość przenoszenia na odległość cząstek). Co do serów pleśniowych - owszem, nie należy ich jeść w ciąży. Z szacunkiem, weterynaria nie wyczerpuje zagadnień ani nie ma dostępu do rzeczywistych przypadków medycyny człowieka. Pozdrawiam.

      Usuń
    4. Dodam, że bardziej niebezpieczne od kocich odchodów są niemyte warzywa przez nie także można się zarazić toxoplazmozą ale błagam... ciąża to nie choroba trzeba tylko odrobinę bardziej uważać i nie popadać w paranoje.

      Usuń
    5. Dużo łatwiej zarazić się można przygotowując surowe mięso ( zwłaszcza, jeśli ma się zadarte skórki), albo jedząc np. tatara, bądź niedogotowane mięsiwo. A jeśli chodzi o kocie kupki wspomniana faza cyklu pierwotniaka, która staje się niebezpieczna, następuje po ok 2 dobach od opuszczenia ciała kota. Wydaje mi się, że mało kto nie sprząta po swoim kocie i pozwala, żeby odchody leżały w kuwecie 2 dni lub dłużej.

      Usuń
  32. urocze zdjęcie, to w pralce. :))
    mój kotek zwykł sypiać w doniczce - też miło. ;P

    OdpowiedzUsuń
  33. Sliczny kociak :D jednak jestem wielką fanką psów <3

    OdpowiedzUsuń
  34. KAWAŁ Kota :D Jak moja Kropa, pół kanapy zajmuje ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. haha mój były chłopak miał ksywę kropa:)

      Usuń
  35. Śliczny koteczek :) zdjęcie w pralce jest przeurocze :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Kochana Agnieszko zajrzyj do mnie !!!
    fanki kotów i biżuterii też zapraszam do siebie.

    OdpowiedzUsuń
  37. Jestem ciekawa fryzurki :) Nic tak dobrze nie robi na samopoczucie, niż spotkanie z fryzjerem, który się zna na swojej robocie :)

    OdpowiedzUsuń
  38. fajny kociak:) A zdjęcie w pralce wymiata:P

    OdpowiedzUsuń
  39. Piękny kotek,
    mam takie samo pudełeczko na pędzle i uważam, że jest świetne :)

    Pozdrawiam :)
    A.

    OdpowiedzUsuń
  40. Uwaga na te drzemki w pralce, moi sąsiedzi kiedyś wyprali kota, w sensie jak się zorientowali, że jest w środku to już pralka chodziła i musieli odczekać jeszcze nieszczęsne minuty blokady przed otwarciem. Kot przeżył, ale chodził później jakoś dziwnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O ja... mnie by zadna blokada nie powstrzymala, znam siebie! Rozwalilabym ta pralke i zniszczylabym, byle by wyciagnac ukochanego kota. Kot wazniejszy niz pralka:)

      Usuń
    2. Wiele historii słyszałam w tym temacie...większość skończyła się tragicznie

      Usuń
  41. jaki słodziak, ah :) / http://murphose.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  42. Ale cudny kociak ♥ 1 zdjęcie i to z pędzlami są boskie :)

    OdpowiedzUsuń
  43. tak a propos, kosmetzki mythos sa w greckie-delikatesy.pl i w biovert.pl

    OdpowiedzUsuń
  44. Poza kotka w stylu: "Oh You.." :D

    OdpowiedzUsuń
  45. wow kawał kociska ;) śliczny kotek:):) uwielbiam rude koty:)

    OdpowiedzUsuń
  46. Uwielbiam Cię! Jesteś bardzo interesująca, zawsze czekam na nowy post bądź filmik :) A teraz chciałabym, zapewne nie tylko ja poprosić Ciebie o zrobienie filmiku/postu o Twojej ciąży :)

    OdpowiedzUsuń
  47. Śliczna kicia,to Maine Coon?A i jeszcze jedno uwielbiam Cię,twoje posty i filmiki na YT. Zapraszam do mnie.:)

    OdpowiedzUsuń
  48. sliczny kot:)tez ubolewam nad tym, ze moj kotek tyle urosl przez ostani rok..

    OdpowiedzUsuń
  49. Agnieszko mam do Ciebie ogromną prośbę. Pisałam już , ale wiem , że mając ponad 100 kom często nie odpowiesz na wszystkie. nie moge poszukac adresu twojego maila(podaje mój rudus8@tlen.pl)
    do usłyszenia, pozdrawiam
    Mirela

    OdpowiedzUsuń
  50. Hi,
    kiedys na Twoim blogu, widzialam jakiegos posta z polska knajpa i nie moge go teraz znalezc. mozesz mi podac nazwe, wybieram sie do Londynu i z checia zjadlabym cos polskiego :)
    Buzki
    D.

    OdpowiedzUsuń
  51. No teraz to się całkiem pokaźny kocur zrobił :D

    OdpowiedzUsuń
  52. Jejku jaki słodziak ! :)
    Zapraszam na nowe posty i do komentowania :)

    OdpowiedzUsuń
  53. hej mam pytanko :) też mieszkam w UK i słyszałam o tym,że żeby utrzymać tutaj zwierzątko, np. pieska lub kotka to trzeba się wykosztować trochę (chodzi mi o między innymi jakieś podatki itp ) już nie mówiąc o jakiś wizytach u weterynarza. no i zauważyłam,że też masz zwierzaki, może mogłabyś mnie trochę oświecić w tym temacie? :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  54. Słodki ten kociak! ♥ Najbardziej mnie ujęło jego spanie w pralce :)

    OdpowiedzUsuń
  55. Hej, Czy możesz mi podać namiary na Twojego fryzjera Bartka? Szukam teraz kogoś ktoś kto dobrze zadba o moją krótką fryzurę.
    dzięki

    OdpowiedzUsuń