Mini spa rodem z Wysp Bora Bora

Nie ma jak rozpocząć upragnione wakacje od wieczoru "piękności". 
Kąpiel, peeling ciała i testownie nowych produktów.
Przyszła paczka z http://www.e-naturalne.pl/ z brakującym serum, odżywką do włosów, którą wypatrzyłam na włosowych blogach:)
Serum już rozrobiłam, niestety brakuje mi jednego dodatkowego składnika do przyrządzenia odżywki do włosów:((

W kopercie czekała też na mnie niespodzianka: Peeling enzymatyczny z owoców tropikalnych link i
Peeling polinezyjski z wyspy Bora-Bora link.
 Na wyspach Bora Bora nigdy nie byłam, ale kiedy otworzyłam pudełeczko, poczułam się jak na wakacjach. Kokos hmmm
Peeling rozrobiłam z hydrolatem:
i rozprowadziłam na oczyszczonej buzi. Piasek jest wyczuwalny pod palcami, dlatego nie polecałabym mocnego tarcia. 
 
Pisząc ten post siedzę i głaskam się po mięciuchnej buzi. W tym momencie nie mogę powiedzieć o peelingu nic więcej, ale pewnie usłyszycie o nim w moich przyszłych filmach, bądź notkach. Produkt może być stosowany na całe ciało w szczególności w miejsca gdzie możemy mieć problemy ze zrogowaciałą skórą na łokciach, stopach i kolanach.

Jeżeli używałyście tego lub podobnego wynalazku, to dajcie mi znać jak się u Was sprawował. 

Pozdrawiam i do usłyszenia.
Agi

35 komentarzy:

  1. lubię jak coś pachnie kokosem :)

    OdpowiedzUsuń
  2. ja bym tam chciala pojechac na wyspy Bora Bora :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Właśnie dzięki Megi, dokonałam zakupu w tym sklepie ( jak się okazało mieszczą się 13 km. od mojego miejsca zamieszaknia, dlatego tez odebrałam produkty osobiście)...tak mam peeling z owoców tropikalnych, ale tez jeszcze o nim nic nie pisałam bo chce go sprawdzić nieco dłużej, kupiłam jeszcze glinki zieloną i czerwoną i spiruline, oczywiście hydrolat z oczaru, baze na krem i olejeki...zanim wszystko wypróbuję minie trochę czasu, ale na pewno podzielę się informacjami. ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Tez bym chciala bora bora :D
    kokos cos wspanialego !

    OdpowiedzUsuń
  5. czekam na recenzję, jak juz go przetestujesz przez dłuższy czas:) sama juz kilka razy przymierzałam się do zakupu kosmetyków z serii "zrób to sam' ale jakoś nie jestem do końca przekonana. No ale w końcu spróbuję:) żeby mieć własne zdanie:)
    Pozdrawiam!!

    OdpowiedzUsuń
  6. Zamierzam kupić ten peeling :). Czekam więc na Twoją opinię :).

    OdpowiedzUsuń
  7. Moja mama zamawiała sobie z tej strony jakiś krem :) Ciekawa sprawa!

    zapraszam też do mnie :*
    http://makiazas23.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie znam tego peelingu, ale jak wyczuwalny piasek, to chyba nie dla mnie, mam tendencję to robienia sobie kuku takimi peelingami;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. za kilka dni wypróuje enzymatyczny i ten z piaskiem pewnie sprawdzi się na innych częściach ciała. Kokosowego zapachu nic nie pobije:)

      Usuń
  9. Wakacje na tych wyspach to jedno z moich marzen:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja stosuję korund - mam go tyle, że wystarczy mi chyba do emerytury:) Jestem z niego niesamowicie zadowolona - ale ścierakiem jest piekielnym, można sobie zrobić krzywdę jeśli masujemy zbyt intensywnie. Za to buzia jest po nim niesamowicie gładziutka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja oststnio narzekałam koleżance, bo żadnego nie miałam:))) a teraz dwa

      Usuń
  11. Peeling enzymatyczny z owoców tropikalnych i ma w sobie drobinki ścierające? Czy to nie dziwne? Większość peelingów enzymatycznych jakie do tej pory miałam nie miało żadnych elementów trących w sobie, na tym chyba polega słowo eznymatyczny...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czytaj dobrze Peeling polinezyjski z wyspy Bora-Bora nie enzymatyczny .Pozdrawiam

      Usuń
    2. Tak jak napisała koleżanka powyżej...dostałam dwa peelingi, ale w tym poście piszę o tym z drobinami...enzymatyczny będę testować za kilka dni:) pozdrawiam

      Usuń
  12. jak bedziesz w Polsce to wybierz sie do ginekologa-endokrynologa. Tez mmialam takie wlosy na twarzy i okazalo sie ze to problemy hormonalne. Musisz zrobic badania.

    OdpowiedzUsuń
  13. Kusisz tym peelingiem :) Jak będę robić zakupy na e-naturalne, to go wezmę. Jeszcze ten kokosowy zapach...

    OdpowiedzUsuń
  14. Jak kokosowy to muszę go mieć :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Jak przeczytałam o tej miękkiej buzi to aż sama zaczęłam głaskać swoją buzię :D

    OdpowiedzUsuń
  16. nic jeszcze nie zamawiałam od nich, a ostatnio dość głośno o tej stronie :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ciekawe kiedy dodasz filmik z Paryża, hm.. tak Ci się śpieszyło.

    OdpowiedzUsuń
  18. Chyba czas pomyśleć nad jakimś zamówieniem :) też by mi się przydała gładka buźka :)

    OdpowiedzUsuń
  19. tytuł posta obłędny ;) u mnie na blogu też wakacje :)

    OdpowiedzUsuń
  20. (a ja trochę nie na temat :)) zostałaś otagowana! :) http://trocheszalenstwa.blogspot.co.uk/2012/07/tag-ulubione-kanay-youtube.html)

    OdpowiedzUsuń
  21. Nie miałam okazji zamawiać nic z ich strony ale chyba się w końcu skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. A ja zapytam o włosy. Czy stosowałaś może maseczkę z firmy Pilomax ? Nazywa się Henna Wax Blond lub Kamille.Obie bardzo dobre. Zawierają henne nie barwiącą włosów, keratyne i witaminki oraz inne cudeńka. I ważne : włosy są tak miękkie i syokie jak po użyciu maski z silikonami ( wiesz na pewno o co mi chodzi ). Maska pięknie pachnie,nie ma sls, parabenów i silikonów.Pomogła mi przy wrażliwej skórze głowy bo też to jest właśnie maseczka na skórę nie tylko do włosów. Strasznie łuszczyła mi się skóra i już po pierwszym użyciu problem zniknął.Nawet po miesiącu stosowania mniej włosów mi wypada. Jestem pod dużym wrażeniem tego produktu i pomyślałam, że ci o niej napiszę bo Ty zawsze dzielisz się z nami na YT i blogu swoimi odkryciami. I wielkie dzieki Ci za to.Wydaje mi się, że lepiej działają te maseczki niż maski z Biovaxu firmy Labiotica ( chociaż bardzo lubię ich szampony ).Daj znać czy już próbowałaś i jakie jest Twoje zdanie. Pozdrawiam. Joanna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej, nigdy nie miałam maski z tej firmy...próbowałam innej też coś tam WAX i ona była tragiczna:) rozejrzę się za tą:)) pozdrawiam

      Usuń
  23. Uwielbiam peeling enzymatyczny z Biochemii Urody. Ten z Bora Bora jest interesujący:)

    OdpowiedzUsuń
  24. Hejka :) Podnoszę rękę do góry :) peeling mam i używam na twarz a w szczególności na uda i stopki. To mój faworyt wśród peelingów mechanicznych. A kokosek.... pyyyyycha :)kocham ten zapach :) Gorąco polecam zwłaszcza, że używam go już od paru tygodni i nie mam odwagi zamienić go na żaden inny. Polecam

    OdpowiedzUsuń
  25. Hejka :) Podnoszę rękę do góry :) peeling mam i używam na twarz a w szczególności na uda i stopki. To mój faworyt wśród peelingów mechanicznych. A kokosek.... pyyyyycha :)kocham ten zapach :) Gorąco polecam zwłaszcza, że używam go już od paru tygodni i nie mam odwagi zamienić go na żaden inny. Polecam

    OdpowiedzUsuń
  26. Enzymatyczny też przetestowałam ale jednak Bora Bora króluje na mojej liście. A

    OdpowiedzUsuń