Ciekawostka przyrodnicza

Późnym wieczorem, w drodze do domu na naszym murku wypatrzyłam spragnionego osobnika:
Był tak zajęty spijaniem z szyjki, że nawet się nie zorientował, że ktoś mu po oczach świeci.
 Czego chcecie? Ślimak nie wielbłąd, pić musi:))
Mam nadzieję, że nie zabłądził w drodze do domu:)) Temu dobrze:)
Miłej niedzieli kochani:)
Pozdrawiam
Agi

37 komentarzy:

  1. hahaha noo nie:D już zbyt wiele ślimaków zginęło pod ludzkimi butami, pewnie tylko dlatego, że pełzły slalomem! już wiadomo dlaczego:D

    OdpowiedzUsuń
  2. hehehehehehhe :) niezłe :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Szczyt pijaństwa ? Tak spić ślimaka żeby do chaty nie trafił.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ślimakowi też się należy :)

    Wzajemnie!

    OdpowiedzUsuń
  5. Daleko do domu nie miał:)
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jaa on naprawdę ma minę: "czego?" :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Akurat ślimak daleko do domu nie ma :D :D :D

    OdpowiedzUsuń
  8. W stanie nietrzeźwości mógł nie znaleźć drogi do domu :P

    OdpowiedzUsuń
  9. Każdemu się należy, nawet ślimakowi ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. rzeczywiście rzadko spotykane zjawisko ;-)

    OdpowiedzUsuń
  11. sprawdzilas czy byl pelnoletni??

    OdpowiedzUsuń
  12. Zastanawialiście się kiedyś dlaczego na profilu nieesi25 nie ma negatywnych komentarzy? Odp: Bo WSZYSTKIE negatywy kasuje:P

    OdpowiedzUsuń
  13. haha.. that's too funny! cute post.

    OdpowiedzUsuń
  14. Dobrze że miał blisko do domu hahaha:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Hahhahaha:D nie no mistrzostwo:D nawet nie wiesz jak mnie to rozśmieszyło:D Powinnaś te fotki wysłać do programu "najzabawniejsze zwierzęta świata":D
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  16. hahahah:) biedaczek oby tylko znalazl droge do domu po TAKIEJ imprezie:P

    OdpowiedzUsuń
  17. Cudny post! :) ślimak w samotności popijał a tu nagle błysk fleszy :) świetne! :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Hej Aguś:) Nie mogę w żaden sposób się z Tobą skontaktować, ani na yt nie mogę dodać komentarza, ani na Twitterze- bo nie mam:( A chciałam podzielić się z Tobą informacją, którą znalazłam na blogu gerdy:) Pozwolę sobie zacytować komentarz, który wyczytałam pod recenzją mlecznej maski z mili.
    Napisała go lovehermadly i myślę, żę jest dość ważny:) "Jest to dokładnie to samo co Kallos Latte/Crema Al Latte (zrobiłam głęboki research - producent jest ten sam, tak jak i skład produktu, rozlewają go po prostu dla dwóch innych marek, Mili i Kallosa)- a tego można kupić aktualnie w Warszawie za 12 złotych/litrowe opakowanie. Drogeria Hebe przy Rondzie ONZ. Polecam!:)"

    Więc możemy troszkę zaoszczędzić a będziemy mieć dokładnie to samo:) Sama mam zamiar kupić tą maskę i poszukam Kallosa:)

    Mam nadzieję, że ten komentarz do Ciebie dotrze:)
    Z pozdrowieniami, rom4ntyczk4 :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za informację;) poproszę siostrę o zakup tej o której mówisz:)

      Usuń
  19. skorupka mu się zmieściła? :)

    OdpowiedzUsuń
  20. takie posta nikt się nie spodziewał, brawo! Nikt mnie dziś tak nie ubawił :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  22. ;]]] świetne uchwycenie chwili Aga! super fotki! ;]

    OdpowiedzUsuń
  23. hehehe :D przurocze ;D ciekawe jak potrem pelzal :D

    OdpowiedzUsuń
  24. Nie wiem czy wiecie, ale ślimaczki to straszne piwosze. Jak pracowałam w ogrodach w Belgii, to przeżyłam szok, bo tam w ziemię były wkopane małe pojemniczki (np. małe plastikowe doniczki) do których nalewano właśnie piwo. Nie rozumiałam tego zabiegu do momentu, gdy wytłumaczono mi, że ślimaki uwielbiają piwo, dlatego zamieszcza się w ogrodach takie oto pułapki, w których te ślimaczki niestety się topią :(
    Pozdrawiam,
    P.

    OdpowiedzUsuń
  25. hahaha :D dobrze, ze nie wpadl do butelki :D

    OdpowiedzUsuń