Zdradziłam

Nie mam za wiele na swoje wytłumaczenie. Zakupiona już jakiś czas temu czekoladowa rozkosz uśmiechała się do mnie z szafki pod zlewem. Nadal wielbię peeling Pat&Rub, ale aura za oknem sprawiła, że miałach ochotę na coś bardziej...no wiecie, jak to jest...
W plastikowym opakowaniu mieszka 200ml produktu, który w swoim składzie zawiera prawdziwe masło kakaowe i organiczny cukier trzcinowy. Zapach jest obłędny i naprawdę ma się ochotę na mini degustację...
Konsystencja jest przyjemna, dość rzadka i tu pojawia się pierwszy problem. Chocomania jest bardzo niewydajna i po nałożeniu na skórę prawie automaycznie z niej spływa:( 
Cukier (czynnik ścierający) szybko się topi co sprawia, że peeling należy do kategorii delikatnych.
Skóra po nim jest gładka i nawilżona, ale taki efekt można uzyskać wieloma tanśzymi zamiennikami.
Ja czekoladkę kupiłam jak zwykle w promocji i raczej do niej nie powrócę. Moim numerem jeden peelingów z TBS jest niezmiennie od lat wersja z mango (choć nie używałam jej już od długiego czasu...na rynku tyle cudeńek czeka na wypróbowanie).

Na obronę chocomanii muszę zaznaczyć, że nie jest zrobiona na bazie parafiny (z tego co się orientuję, żaden z ich produktów nie ma jej w składzie), czyli na pewno nie da nam złudzenia odżywionej i nieskazitelnie gładkiej skóry, jak to bywa w przypadku peelingów z paraffinum liquidum na pierwszym miejscu liście składników. 

Reasumując czekoladka uwiodła moje serce zapachem, ale wydajność i "ścieralność" pozostawia wiele do życzenia. Regularna cena £12.50 to też chyba trochę za dużo...
Wracam z Pat&Rub, czarnego mydła peelingującego ALEPP i rękawicy kassa:)

Próbowałyście czekoladowej manii? Pojawiły się na polskim rynku jakieś nowości, o których ja Agusława jeszcze nie wiem? Oświećcie mnie, proszę.
Pozdrawiam 
Agi x

59 komentarzy:

  1. Wygląda super i pewnie tak samo pachnie :) Można odżałować dla doznań relaksacyjnych :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Miałam balsam. Zapach obłędny ale działanie bardzo słabe.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja mam w tym momencie chocomanie ale maslo akurat :) Jest swietne! Kupilam skuszona zapachem mimo iz bylam bardzo rozczarowana moim poprzednim maslem z TBS o zapachu imbirowym, ktore to oprocz pieknie pachniec nie robilo KOMPLETNIE NIC! To maselko bardzo dlugo pozostawia moja skore nawilzona. Czy 48h jak deklaruje producent? Nie jestem w stanie tak dlugo sie nie myc, wiec nie wiem :P Cena jest okropna, ale myslalam sobie, ze jak bede gdzies jechac w podroz to kupie sobie male opakowanie i nie wezme ze soba np. perfum, bo mocno czuc zapach. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zazdroszczę!
    Nigdy nie miałam jeszcze żadnego kosmetyku TBS - głównie ze względu na brak dostępu.
    Ta czekolada brzmi pysznie i kusząco.
    Idealny kosmetyk na jesienną porę :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jeszcze nigdy nie próbowałam, ale po przeczytaniu tego posta poczułam ten zapach :)

    Miłego tygodnia!

    OdpowiedzUsuń
  6. Aga nie wiem czy znasz może tę stronkę? www.zapytajpolozna.pl Prowadzi ją położna.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja miałam i bardzo lubiłam masełko do ust z tej serii :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Aga, jeśli chodzi o smaczne, czekoladowe peelingi mogę z czystym sercem polecić 'czekoladowy peeling myjący z masłem kakaowym gruboziarnisty' Ziaji. Trafiłam na niego przypadkiem, ale już wiem, że jak skończę to opakowanie kupię następne - ściera konkretnie, drobinki są faktycznie duże, nie spływa ze skóry, pachnie super /jak dla mnie/;) Pozdrowienia z mokrego Krakowa :))

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja zawsze ubolewam na peelingami cukrowymi, ze tak szybko sie rozpuszczaja, a ja lubie troche 'pozdzierac' skore :)
    Z The Body Shop mialam raz grapefruit i kokos - znacznie lepszy byl peeling firmy Soap and Glory :)

    OdpowiedzUsuń
  10. kuszą mnie te wszystkie smakowite zapachy, ale głos rozsądku jest na szczęście silniejszy i nie daję się skusić, u mnie numerem jeden pod względem "ścierania" są rękawice:)
    pozdrawiam z zaspanego Białegostoku :):*

    OdpowiedzUsuń
  11. Jeśli chodzi o peeling czekoladowy, wolę Organique, naprawdę super :-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  13. Daj znać jak u Ciebie sprawdza się ALEPP i rękawica kassa, ciekawa jestem Twojej opinii:)
    Pozdrawiam

    http://resztatopikus.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  14. Widzę że kontynuujesz czekoladowe szaleństwo ciążowe :) chętnie bym spróbowała bo ja teraz podczas ciąży mam straszną ochotę na czekoladę...! :)buźka :*

    OdpowiedzUsuń
  15. Mam i lubię :) Świetnie nadaje się do delikatnych partii ciała, ale nie miejmy złudzień- mocny ścierak to to z pewnością nie jest ;) Kocham ten zapach, ale cena wg mnie jest zawyżona.

    OdpowiedzUsuń
  16. miałam , ale dal mnie za słodkie ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. miałam
    niewiele produktów z TBS tak mnie rozczarowało, zazwyczaj je sobie bardzo chwalę
    jednak czekoladowy piling jest dla mnie za tłusty, za delikatny, niewygodny w użyciu
    i brudzi
    miałam wrażenie, że skóra jest jakaś taka
    nie wiem
    brudna?
    nawet po bardzo dokładnym spłukaniu
    miałam go na wiosnę i teraz nie pamiętam jaką pojemność zużyłam, ale było ciężko
    pamiętam za to, że w sklepie przepięknie pachniał, a na skórze zapach robił się - jak dla mnie - mdlący
    na pewno więcej go nie kupię

    OdpowiedzUsuń
  18. mmm jak ja mam na niego ochotę :D

    OdpowiedzUsuń
  19. Peelingi cukrowe TBS stosuje się na suchą skórę ;)
    Wtedy nic się nie rozpuszcza.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście po wmasowaniu, spłukujesz ;P

      Usuń
  20. Aga podzielam Twoja opinie na temat tego peelengu..zapach jest przecudowny naprawde razem z zelem pod prysznic tworza wspaniala pare!! peeling zostawia fajna nawilzona skore ale nie sciera tak mocno jakbym chciala:// pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  21. Czekoladowe cudo chętnie bym wypróbowała ale u mnie nie ma tego sklepu ,musze poszukac w necie;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Joanna Z Apteczki Babuni o zapachu bzu - to chyba najlepsza z peelingowych nowości i jak dla mnie najlepszy peeling. I cudownie pachnie bzem :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Aga polecam Ci peeling czekoladowy z Ziaji - rewelacja! Jednak ciężko go dostać:( Zawiera masło kakaowe, nie ma parafiny, fajny z niego zdzierak:)

    OdpowiedzUsuń
  24. Hej! Moglabys mi zdradzic jak wyroznic link w poscie? Jako poczatkujaca, nie moge do tego dojsc:) Bylabym bardzo wdzieczna. Pozrawiam

    OdpowiedzUsuń
  25. Nie miałam, może kiedyś się skuszę, ale mialam kiedyś jeden peeling z TBS - żurawina. Dostałam go w prezencie ale bardzo mnie rozczarował. Był rzadki tragicznie, wszystko się przelewało między palcami. Do tego wcale nie ścierał i generalnie do bani. Jak pomyślałam, że tyle kasy kosztuje to stwierdziłam, że dla mnie nawet nie warty 1/4 tej ceny i totalnie już od tego czasu nie zwracam uwagi na peelingi z TBS. No ale nigdy nie mów nigdy:)

    OdpowiedzUsuń
  26. Lubię takie zapachy, ale jednocześnie wielbię mocne zdzieraki. Podejrzewam, że dla mnie byłby za słaby...

    OdpowiedzUsuń
  27. Świetnie wygląda i pewnie super pachnie.:)

    OdpowiedzUsuń
  28. A ja od jakiegoś czasu jestem zawiedziona TBS. Miałam wiele kosmetyków począwszy od mazideł przez balsamy, masła i żele do mycia. Ostatnio też nawet zajrzałam do sklepiku z nadzieją że mi coś w oko wpadnie, ale nie było nic ciekawego. Jedyne na co mam teraz ochotę to olejki do kominków. Poczekam aż będą w promocji. Teraz zrobiłam spore zamówienie z organique. Mam już jedno masło i jest fantastyczne. Będę próbować, mam całą zimę na które są idealne :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Jak smakowicie wygląda, aż by się chciało spróbować

    OdpowiedzUsuń
  30. Też bym z chęcią go przetestowała :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Taka zdrada, to nie zdrada, a wymiana... na lepszy model;)

    OdpowiedzUsuń
  32. Ja mam wersje z kokosa i jest ok. Ma dosc twarde drobiny i dobrze sie sprawdza do stop i rak. Z Chocomanii natomiast mam maslo do ust i lubie je przede wszystkim za zapach - uwazam, ze ich masla owocowe znacznie lepiej pielegnuja usta.

    OdpowiedzUsuń
  33. Oj taka zdrada to nie zdrada :)) Uwielbiam tego typu kosmetyki, masła, peelingi (koniecznie cukrowe:)) o zapachu czekoaldy wanilii, kokosu:) Na ten o którym piszesz kuszę się już od pewnego czasu, najchetniej kupiłabym wszystkie dostępne zapachy!:))

    OdpowiedzUsuń
  34. Ja jestem zachwycona cukrowym peelingiem do ciała z perfecta czekolada+olejek kokosowy ! ujędrniający. Zapach obłędny , działania równie fajne i kosztuje malutko ;)
    Polecam. ;)

    OdpowiedzUsuń
  35. A słyszałaś o szarlotkowej linii Faromony (sweet secret) ? :)

    OdpowiedzUsuń
  36. A juz prawie sie skusilam na niego... ale skoro jest malo peelingujacy jak na peeling to chyba go sobie daruje :)

    OdpowiedzUsuń
  37. A juz prawie sie skusilam na niego... ale skoro jest malo peelingujacy jak na peeling to chyba go sobie daruje :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Czyli jaki peeling (mocny) polecasz dostepny w UK ??

    Aha mialam sie wczesniej zapytac, gdzie kupilas pilniczek z opi? tzn u kogo?

    OdpowiedzUsuń
  39. Jak na niego patrzę to mam ochotę go zjeść:)

    OdpowiedzUsuń
  40. ale kusisz ta czekoladke, mimo, ze nie jestem w ciazy, uwielbiam czekolade mimo tego i codziennie musze cos przekasic w stylu czekolady :))

    OdpowiedzUsuń
  41. A ja mam to szczęście, że moja koleżanka pracuje w fabryce TBS w Littlehampton i maja tam wewnętrzny sklep gdzie można kupić wszystko za symboliczne pieniądze 2-3£.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i pewnie firma na tym jeszcze duzo zarabia :)

      Usuń
  42. Witaj!;) Mam do Ciebie ogromną prośbę - ostatnio oglądałam filmik na YT w którym mówiłaś o perfumach z Zary tudzież Lidla pachnących jak jakieś inne oryginalne - niestety teraz nie mogę znaleść - byłabym wdzięczna gdybyś podsunęła mi jakiś link bądź tytuł filmiku. Pozdrawiam gorąco!:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te z Lidla nazywają się Lidl Suddenly Madame Glamour - naśladują Chanel =)

      Usuń
  43. Nie kupuję już i nie kupię chyba nigdy (nigdy nie mów nigdy ;)) peelingu kosmetycznego od kiedy użyłam domowego peelingu kawowo-solnego ewentualnie kawowo-cukrowego. Wcześniej używałam peelingu bodajże Perfecty - taki pomarańczowy, antycellulitowy, świetny zdzierak o ładnym zapachu, ale jak do kawowego dodam kilka kropel olejku Alterry brzozowo-pomarańczowego to pachnie nawet lepiej :)

    OdpowiedzUsuń
  44. Nigdy nie miałam balsamów z TBS :)

    OdpowiedzUsuń
  45. Ja obecnie wierna jestem produkrowi Rossmann, Wellness & Beauty, Meersalz - Ol - Peeling ( Peeling `Algi i minerały ... Sól morska i oliwa, czyli to co skóra lubi najbardziej
    13 zl za 250 gram. Starcza mi na 2-3 tygodnie ale dodam, ze czesto uzywam bo nie moge sie powstrzymac.. Fotki i ochy i achy na moim blogu

    Ps. Sklad Maris Sal, Ethylhexyl Stearate, Caprylic/Capric Triglyceride, Prunus Amygdalus Dulcis Oil, Helianthus Annuus Seed Oil, Parfum, Porphyra Umbilicalis Powder, Tocopherol, Butylphenyl Methylpropional, Limonene, Linalool, Aqua, CI 42051, CI 19140

    OdpowiedzUsuń
  46. Ja uwielbiam peeling avocado z Bieledny. Nie wiem czy to nowość czy nie ale jak dla mnie super. Skóra jest po nim nawilżona i gładka. Zapach ma zniewalający. Stosuje już chyba 3 opakowanie. W sumie tez czasem mam ochotę go spróbować:)
    A co do balsamów TBS miałam kilka a nie dawno znalazłam jeszcze nie otworzone opakowanie miniaturę o zapachu truskawkowym:):)
    Ale co jak co to chociaż bym to czekoladowe mazidło powąchała :)

    http://serpentynaars.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  47. Mniam! CZekolada! Ale mi zrobiłaś smaka :)

    Zapraszam do mnie soczekmalinowy.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  48. Smacznie wygląda :)
    A jako zdzieraka polecam peeling z Ziaji - czekoladowy; bardzo wydajny, świetnie zdziera martwy naskórek!

    OdpowiedzUsuń
  49. Wygląda apetycznie, ale jakoś czekoladowy zapach z TBS nie przypadł mi do gustu, więc nie czuję pokusy.

    OdpowiedzUsuń
  50. Czekolada <3
    ta seria z TBS mnie urzekła, rozkochałam się w niej, jest idealna na tę porę roku :))

    OdpowiedzUsuń
  51. fuj fuj fuj... juz ci kiedys pisalam na YT... jak sie wysmarowalam tym mazidlem ... weszlam do lozka... i moj luby cmoknal mnie w ramie, potem sie oblizal i wykrzyczal najglosniejsze FUUUJ pod sloncem. Po czym sama "skosztowalam" swojej skory... nie wiem o co chodzi, ale jeszcze nigdy przenigdy nie spotkalam sie z czyms takim. Glupio mi to nawet pisac, bo kto lize swoje cialo, ale smak jest odrzucajacy :D wiem wiem ze dziwne spostrzezenie ale coz ;-p

    OdpowiedzUsuń
  52. Kocham wszystko co czekoladowe. Na swoje nieszczęście bo chudość to nie jest moja mocna strona ;-)
    A taki kremik to pewnie chętniej pożarłabym niż posmarowała się nim ... :-)

    OdpowiedzUsuń
  53. Mialam caly zestaw tej serii: peeling, maslo, maslo do ust i cos jeszcze (zel do kapieli chyba). Fanka czekoladowego zapachu nie jestem, ale pomijajac to, to i tak caly zestaw nie zrobil na mnie wrazenia. Peeling nie robi nic. Maslo jak to maslo, nic szczegolnego. Maslo do ust bylo najgorsze, bo bardzo gorzkie:/

    OdpowiedzUsuń
  54. Aga ale kusisz na body shop :P :D

    OdpowiedzUsuń