Mufki dla mam

Dawno nie miałam okazji używć tego słowa i dzieszę się, że w końcu mi się udało:) Mufka kojarzy mi się z księżniczką i choć do jednej mi daleko to z przyjemnością pokażę Wam do czego będę używała mojego zestawu już za kilka miesięcy:)
Moje dłonie od zawsze przypominały kostki lodu i jak tylko wypatrzyłam ten wynalazek na targach dla bobasów (tych sprzed miesiąca w Bluewater) to wiedziałam, że muszą być moje:) Piszę o nich tu, bo zapomniałam wspomnieć o nich w filmie, który nakręciłam tego dnia.
Na zewnątrz wykonane są z wodoodpornego materiału, a środku czeka na nas niesamowicie miękkie futerko.
Rzepy na końcu są wygodnym i uniwersalnym rozwiązaniem sprawiającym, że ocieplacze pasują na praktycznie każdy model wózka.
Ponieważ nasze auto jeszcze nie przyjechało, aby zaprezentować działanie skorzystałam z pomocy krzesła.
Zdjęcie z modelką, czyli mną:)
Firma założona przez francuską projektantkę Rebeccę Campora, 7 A.M.® ENFANT łączy w sobie elementy mody, praktyczności, uniwesalności i miejskiego stylu.
Mam nadzieję, że będą nam dobrze służyć.

Ponieważ w Polsce zima i pewnie nie jedna z Was wie, że klasyczne rękawiczki przy dziecku nie mają racji bytu, pomyślalam, że ten post zainspiruje Was do poszukiwań mufek/ocieplaczy.

Miłośnicy jazdy rowerem też pewnie nie pogardziliby takim cedeńkiem:).
Muffki kupiliśmy okazyjnie taniej (tego dnia zaoszczędziliśmy kupę kasy) i kosztowały nas ok. ₤20.

Dajcie znać co myślicie o takim rozwiązaniu
Pozdrawiam i do usłyszenia

Agi xx

85 komentarzy:

  1. Aga! ;-) ile ciekawych rzeczy można u Ciebie zobaczyć :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetne rozwiązanie dla zmarzniętych rączek.

    OdpowiedzUsuń
  3. Genialne! I do tego bardzo FASHION ;)

    Miłego dnia :*

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo dobry pomysł :) Na pewno umilą spacery w zimowej aurze :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Mamy podobną mufkę firmy Teutonia, tyle, że nakładaną na rączkę wózka. Jest to jeden z najlepszych gadżetów, które mamy. Zupełnie zapomniałam Ci o niej napisać, ale byłaś czujna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. haha To Gav wypatrzył i praktycznie zmusił do zakupu, bo wie jak bardzo marzną mi ręce:((

      Usuń
  6. Przepraszam, ale cos nie moge znaleźć strony internetowej tej firmy. Czy można prosić o jej podanie.
    z góry dziękuję i pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Genialne rozwiązanie :) Bardzo przydatny wynalazek :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Kurcze, nawet nie zdawałam sobie sprawy że coś takiego istnieje! Jak znalazł dla takiego zmarzlucha jaj ja na spacery na zimowe miesiące:) Zabieram sie za poszukiwania w PL i przekopywanie allegro! :))) dzięki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Daj znać jeżeli coś znajdziesz...ja szukałam i znalazłam tylko jedną propozcyję

      Usuń
  9. wow! świetne są! ciekawe czy w jakimś sklepie dla mam i dzieci będą dostępne.

    OdpowiedzUsuń
  10. super rozwiązanie :) ja mam takie grube futrzane rękawice z h&m, są równie cieplutkie ;]

    OdpowiedzUsuń
  11. Superaśne rękawice :). Szkoda że ja takich nie miałam jak moja córcia była mała a urodziła się w lutym więc bardzo by się przydały.
    Pozdrawiam LaFaMi

    OdpowiedzUsuń
  12. Pierwszy raz widze taki bajer:) ciekawe:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Świetny patent. Nawet nie wiedziałam, że coś takiego istnieje.

    OdpowiedzUsuń
  14. ja mam swoja muffke z allegro :))) rozne kolory sa:))) fajna sprawa:))) polecam!:) buzki mummy:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli można znaleźć bez problemu? super;)

      Usuń
  15. Agnieszko a wybrałas już wózek ?? Czy masz jakies wzkazówki co do wyboru ?
    AniaS

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wybór wozka należał do taty i on zdecydował, że będzie bugaboo:)

      Usuń
    2. Mi zależało na tym, zeby się sprawdzał na różnych rodzajach dróg, żeby był lekki i funkcjonalny. można zrobić z niego spacerówkę i podobno ma służyć do 4 roku życia dziecka;)

      Usuń
    3. Ja własnie takiego szukam- "przełajowego" a zarazem lekkiego i w miarę funkcjolanego.
      Bardzo podoba mi się emmaljunga no ale ta cena !!

      Usuń
  16. Nawet nie wiedziałam że coś takiego istnieje:) Super rozwiązanie:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Strasznie fajne, baaardzo praktyczne, żałuję że za moich czasów nie było takich wynalazków :p pozdrawiam:*

    OdpowiedzUsuń
  18. rozwiazanie to jest mi dobrze znane,u nas w Berlinie czesto widuje sie takie, lub inne wynalazki.
    Na rower niestety kompletnie sie nie nadaja, bo jadac rowerem trzeba czasami hamowac, lub zmieniac przezutki. Ale do wozka to rewelka!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. KOchana ale to móżna założyć za hamulec, ja kiedyś podobne sprzedawałam w sklepie motocyklowym:)

      Usuń
  19. Świetne!!
    Mi też okropnie marzną łapki, więc jak już nastanie czas wózka to się w takie zaopatrzę ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Fantastyczna sprawa , za moich czasów tego nie było haha a szkoda.
    Fajne ciekawostki można u Ciebie zobaczyć.

    OdpowiedzUsuń
  21. Bardzo dobry pomysł. Przypomniałam sobie jak to zawsze mi wymarzły łapki w trakcie spacerów z córką. Przy następnym maluszku na pewno wykorzystam mufki ;) Ciepłe pozdrowienia z Dublina.

    OdpowiedzUsuń
  22. Uwielbiam Cię Agnieszko-Twoją radość życia i umiejętność cieszenia się każdą chwilą,każdą małą rzeczą!

    OdpowiedzUsuń
  23. "(...)klasyczne rękawiczki przy dziecku nie mają racji bytu(...)"??????????
    a to niby dlaczego? jestem Mamą już kilka lat i zaintrygowało mnie to, co napisałaś ;) myślę, że to zupełnie niepraktyczny gadżet-jak uda Ci się w tym poprawiać dziecko,wkładać mu smoczek, który wypadł, wyciągać coś z wózka, torebki, kasować bilet, szukać drobnych po kieszeniach itd? moim zdaniem najlepsze są zwykłe, "palczaste" rękawiczki :) mam jednak nadzieję, że te (OMG blisko 100zł!! w okazyjnej cenie - to ile to kosztuje normalnie?) nie pójdą w błoto i gadżet posłuży Ci dłużej, w co wątpię, bo myślę, że wózek pchać będziesz tylko jedną zimę-później maluch będzie chciał chodzić sam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zgadzam się, jak tu się z takich rękawic wyplątać? niepraktyczny gadżet i w dodatku, bez urazy, ale ten nieprzemakalny materiał nie prezentuje się najlepiej. a 20 funtów to bardzo dużo, takie mufki można kupić o wiele taniej, zarówno w Polsce i jak UK. no ale mam nadzieję, że się przydadzą :) pozdrawiam :)

      Usuń
    2. Zgadzam się. Ja pcham wózek od 6 miesięcy i naprawdę najkrócej się to robi dwoma rękoma :P Bo a to zakupy, a to torebka, dziecku trzeba poprawić czapkę, smoczek, podać picie, wyjąć z wózka bo płacze itd. Niestety dla przyszłych mam jest zatrzęsienie gadżetów a ponieważ niedoświadczenie (nikogo nie chcę urazić -ja też byłam kiedyś niedoświadczoną) bierze górę, kupują wiele niepotrzebnych rzeczy. Gadżet jest rzeczywiście ,,faszyn'' ale uważam, że najzwyklejsze rękawiczki są wystarczające i o wiele wygodniejsze. Pozdrawiam i zapraszam na swój blog:
      http://mamosfera.blogspot.com/

      Usuń
    3. Obawiam się, że żadna z Was nie zrozumiała najważniejszej idei tego "wynalazku" ja nie wyobrażam sobie "obsługiwania" dziecka w rękawiczach i dlatego będę to robić "gołymi rękoma". Na pytanie jak się wyplątać? po prostu wyjąc dłoń, przecież nikt Was do tej mufki nie uwiązał. Wodooopornośc materiału nie rozpoznaje się po obrazku.
      W branży dzieciecej jestem świeżakiem, ale od kilku miesięcy się to zmienia i w żadnym sklepie w UK nie widziałam wcześniej tego rozwiązania...przeglądając blogi "doświadczonych" polskich blogerek, też nie znalazłam za wiele na ich temat...oczywiście wszystko wyjdzie w praniu, ale w tym przypadku jestem więcej niż pewna, że będę zadowolona.

      Usuń
    4. :))))))))))))))))
      no niech Ci/Wam służą jak najlepiej, najdłużej i najcieplej ;) pzdr
      Jus

      Usuń
    5. No wlasnie tez sobie pomyslalam, ze to wlasciwie bezsensowny gadzet. Plus dziecko bardzo szybko rosnie i za chwile bedziesz za nim biegac, wiec te muffki przydadza Ci sie mozena na kilka miesiecy. I to prawda ze jak jestesmy mamusiami pierwszy raz to wszystko wydaje nam sie niezbedne, a pozniej okazuje sie ze najprostsze, banalne rozwiazania sa najlepsze:)

      Usuń
  24. Czego to ludzie nie wymyślą. Niby świetne rozwiązanie, ale nie wiem czy skusiłabym się na zakup, bo przychylam się do komentarza Jus i Mag. Ja chyba wybrałabym zwykłe, palczaste rękawiczki, ewentualnie nieco grubsze niż te normalne. :) No, ale to rzecz gustu i sprawa indywidualna, oczywiście. :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Ja widzę to tak, że w to wkłada się ręce już w palczastych rękawiczkach. Inaczej byłby to dla mnie zbędny zakup :-)
    Przyjemnie jest jednak kupować takie gadżety.
    Ja, będąc w ciąży, też kupowałam pierdołki, cudeńka, Też tak jak TY wybierałam to, co mnie się podoba,a życie wszystko zweryfikowało. Śliczny kocyk zastąpiony został zwykłym polarowym za 20zł a butelki avent butelkami z apteki za 9zł :-D Dziecko samo wybierze i na nic nasze typy :-)
    Piękny czas przed Tobą....i pełnia życia dopiero się zaczyna :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to fakt - myślę podobnie - zakupy w ciąży to mega przyjemna sprawa i jeśli, ktoś może sobie pozwolić, niech korzysta ;) mi sprawiały niesamowitą przyjemność. mam wrażenie, że kiedy na świecie pojawia się już dziecko do tematu podchodzi się praktyczniej :) u mnie na przykład kompletnym niewypałem okazały się "rożki" do owijania dziecka-córa ich nie uznawała-od początku lubiła wolność ;) a w ciąży kupiłam dwa - i miękki i usztywniany ;> ale pewnie każda z Mam ma na koncie kilka takich "wpadek" ;D
      pzdr
      Jus

      Usuń
    2. U mnie dokładnie tak samo. Rożek wykorzystałam raz. Przenosząc Dziecko ze szpitala do samochodu. Podobnie przewijak był zbędny - wygodniej i bezpieczniej mi było na łóżku.
      Za to dwie rzeczy bardzo sobie chwalę, a kupiłam je dopiero jak Dziecko miało kilka miesięcy - kołyskę i śpiworek do spania. W kołysce spał pół roku. Sypialnia nie była niepotrzebnie zastawiona łóżeczkiem, a Maluszek miał przytulnie, prawie jak w brzuszku. Śpiworek okazał się idealnym zakupem w przypadku fikającyh nóżek mojej Dziecinki. I zimno przestało straszyć. I zaczęłam normalnie sypiać, bez obawy, że mój Skarb zmarznie. Poza tym przenoszenie do karmienia nie narażało Dziecka na chłód :-)

      Usuń
    3. O ta:) Zgadzam się, zakupy w ciązy to świetna sprawa ale tez cieszę się że nie kupowałam wszystkuch reklamowanych rzeczy itd. A rożki-ja miałam to samo-zakupiłam 3, a żadnego nie użyłam. Moje dziecko nie chciało w tym leżeć i wolało kocyk z Ikei za 20 zł :)

      Usuń
    4. Kazde dziecko jest inne. Moje na przyklad nie lubilo spac w tych 'spiworkach'. Kolejnym nieudanym zakupem bylo takie siedzonko siedzonko do kapieli, ze niby mozna malutkie dziecko polozyc na to w wannie i ladnie umyc. Uzylam to chyba raz i od razu wyslalam meza po wanienke:)

      Usuń
  26. a mogłabyś napisać post o dodatkach do gazet, które w najbliższym czasie mają się ukazać, bądź niedawno się ukazały?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :-) i sobie "wywołałam" temat. Właśnie Żona mojego kochanego Kuzyna przyniosła mi trzy sztuki In style z Benefitem. Dzięki Twojej informacji Kuzyn już rano 4 października był w Tesco i zrobił mi zakupy :-)
      Dziękuję :*

      Usuń
  27. wspaniały pomysł;)
    pewnie sięgnę po niego przy okazji spodziewania się dziecka ale to jeszcze mam czas.

    OdpowiedzUsuń
  28. wspaniały pomysł! co prawda ja nie jestem jeszcze mamą, ale na pewno o czyms takim wtedy pomyślę;) przeglądając zimowe rzeczy, w szafie znalazłam mufkę z dziecięcych lat mojego męża;) jego mama trzymała ją do niedawna u siebie, ale jak ją zobaczyłam to schowałam;))) kiedyś nasze maleństwo bedzie w niej chodzilo;) pokaże ją w swoim filmiku z akcesoriami zimowymi;)
    pozdrawiam Cie cieplutko i mam nadzieję, ze oprócz zimnych rączek u Was wszytsko w porządku;)

    OdpowiedzUsuń
  29. Zrobiło się słodko pierdząco. Agi napisz coś NIE związanego z dziećmi.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, ze większość z nas chętnie czyta posty Agi związane z tematyka dziecięca. Bez urazy Ola ale jak Ciebie temat nie interesuje to po prostu nie czytaj.

      Usuń
    2. osobiście bardzo się cieszę, że jest i będzie o dzieciach, ale abstrahując od moich potrzeb to uważam, że należy uszanować prowadzących bloga i nie narzucać im tematów. czekamy aż będzie coś ciekawego dla nas albo nie czytamy, nie rozumiem rozkminy? wszak wiadomo nie od dziś, że się taki nie narodził, co każdemu by dogodził. pozdrawiam :)

      Usuń
    3. A dlaczego ma nie pisac o tym czym w danym momencie jest zajeta??? Aga bedzie mama i to jest dla niej teraz najwazniejsze. I super!

      Usuń
  30. dla mnie głupota, a raczej gadżet nie potrzebny. Aga! z noworodkiem/niemowlakiem nie będziesz siedziała tyle na dworze żeby Ci tak zdążyły ręce zmarznąć!Al śmieszny jest i wiem czasem tak jest że się nakręcimy na coś i tyle

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. moje ręce marznął teraz a jeszcze się zima nie zaczęła...

      Usuń
    2. Zgadzam się.
      Nowo upieczone mamuśki bezsensu wydaja kase na zbedne wynalazki,które i tak się nie przydadzą.
      Aga ty planujesz z dzieckiem przy minusowych temperaturach po dworze godzinami chodzić?
      Zwykłe rękawiczki dałyby rade.A w UK nie ma zim stulecia,żeby uberac sie jak na biegun polarny.

      Usuń
  31. A ja myślę że to fajna sprawa przecież ręce nie marzną tylko w straszliwe morzy ale jak jest po prostu zimno. A tak będziesz mogła sie wybierać na długie spacery bez obawy że zmarzniesz. Dzieciątko opatulone, tobie ciepło - no i spacerek po świeżym powietrzu - samo zdrowie!
    Pozdr

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Długie spacery z noworodkiem...raczej kiepski pomysł, szczególnie, że jak się rodzi w zimę to z miesiąc powinno siepoczekać do pierwszego spaceru a tak to werandować po 2 tyg życia

      Usuń
  32. Świetny pomysł :) Muszę poszukać czego podobnego (chodź nie do wózka), by móc nawet w chłodniejsze dni śmigać na rowerze :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Czego to ludzie nie wymyślą:):)

    OdpowiedzUsuń
  34. Aguś, świetne, bardzo praktyczne, można je szybko zdjąć :) My właśnie będziemy starać się o bejbi niedługo, zapewne urodzę późna jesienią przyszłego roku. Jestem bardzo ciekawa jak sobie radzisz, ale tak jak mówiłaś, posty i filmiki ciążowe pojawią się po porodzie, więc czekam cierpliwie. Tak się zastanawiam, czy może zrobiłabyś filmik - post zbiorczy dotyczący kosmetyków z GB - takich polecanych przez Ciebie - nie muszą być to produkty limitki czy też tylko świąteczne, ale takie, które służą Ci od dawna, np. balsamy, czy jakaś kolorówka. Pozdrawiam Waszą trójkę :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Choć dzieci nie mam i nie zapowiada się na to, to jednak muszę się zgodzić, że jest to niezły pomysł i gdy będę mamą, to na pewno czego takiego poszukam lub sobie uszyję :)

    OdpowiedzUsuń
  36. ja bym chciała mieć coś takiego na nogi :D bo marzną mi okropnie.

    OdpowiedzUsuń
  37. Drogawy biznes, no ale rozwiązanie wydaje się naprawdę praktyczne :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Jestem ciekawa ile gadzetów kupiłaś który nigdy nie użyjesz lub użyjesz kilka razy ;) Ja zakupiłam takich kilka ale taki urok świeżo upieczonych mamusiek :P

    OdpowiedzUsuń
  39. Super wynalazek ;) Btw czy Twoje krzesła i stół to Jokkomokk z IKEI? ;)

    OdpowiedzUsuń
  40. Mysle ze to rewelacyjny pomysl...

    OdpowiedzUsuń
  41. Niektórym w temperaturach minusowych ręce marzną momentalnie, po kilkunastu minutach nie sposób wziąć nawet długopis w rękę żeby coś napisać (chyba każda z nas zna to uczucie) a co gdy dziecko będzie nas potrzebowało w tym momencie: chociażby smoczek wypadnie - nawet go nie chwycimy. A tak.. pyk rączka z mufki :) Taki o. przykład.
    Moim zdaniem bardzo praktyczny "gadżet" Super sprawa...

    OdpowiedzUsuń
  42. tez nie rozumiem idei zakupu tych rękawic.
    Termin masz chyba po zimie więc po jakie licho takie rękawice??Na wiosne i lato??
    Z resztą zima w UK to nie zima na Alasce na litość boską.
    ja rozumiem pierwsza ciąża , pierwsze milion niepotrzebnych gadżetów ale nie dajmy się zwariować!!

    OdpowiedzUsuń
  43. ojej aleście wleźli na dziewczynę. Która z Was oczekując pierwszego dziecka nie kupowała gadżetów? Jedne się przydały inne nie.
    Agi skoro jesteś zmarźluchem to na pewno przyda się ten zakup. A jak sie okaże, że jest CI niewygodnie czy coś, to po prostu odepniesz i schowasz do szafy. Olaboga :)

    OdpowiedzUsuń
  44. Bardzo fajne rozwiązanie, chociaż nie wiem, czy do końca przydatne.

    OdpowiedzUsuń
  45. pomysl pierwsza klasa,jak sie w koncu doczekam zajscia w ciaze to koniecznie takie zakupie haha :))a co tam,jak szalec to szalec :)))
    a serio to mysle ze zastosowanie bomba,bo jak wiadomo mamy ciagle musza cos robic,poprawiac przy dziecku jadac na spacer takze rekawiczki moga sie nie sprawdzac,a ktora z mam chce miec czerwone odmrozone dlonie :/

    OdpowiedzUsuń
  46. super pomysl. moja mala ma juz za niedlugo 3 latka a jeszcze bym tego uzywala,taki zmarzluch ze mnie ;) moje malenstwo urodzilo sie w listopadzie - i spacery nawet w zime sa bardzo dobre dla dziecka, trzeba tylko grubo ubrac i przykryc.. itd. a podawac dziecku smoczek w rekawicach, tez nie moge sobie wyobrazic.
    dobrze ze kupilas - i jestem pewna ze bedziesz zadowolona.
    pozdrowienia

    OdpowiedzUsuń
  47. Aga, fajny post, wiem ze to gadzet ale pomyslalam sobie ze moj bobas pojawi sie pod konie IX wiec przed nami spacery w zimie a zatem rece moga zmarznac 3mane na raczce od wozka, znalazlam na allegro sa z korzuchem ale tez i z polarem i mozna dobrac kolor :) fajne:)

    OdpowiedzUsuń
  48. wow fajny gadżet! ;] myślę że kiedyś się i mnie przyda! ;D

    OdpowiedzUsuń
  49. haha swietne rozwiazanie ;D

    OdpowiedzUsuń