To był dobry dzień:)

Pomimo tego, że dziś obfitowało w masę obowiązków (m.in. długi i nudny trening w pracy) nie opuszczał mnie dobry humor. Do domu wróciłam kilka godzin temu i czekało mnie sprzątanie po małym remoncie, o którego prosiliśmy naszego właściciela mieszkania (po ang landlorda) od miesięcy, a nawet lat...
Plan dnia się powiódł.
Wisienką na torcie była oczwkiwana paczka od Pauliny Xbebe18
Trochę Was jeszcze w niepewności potrzymam, co jest w środku, bo sama nawet nie miałam czasu i sił na dokładne przyjrzenie się cukiereczkom z paczki. 

Mam nadzieję, że Wasz dzień też przebiegł sprawnie i tak jak ja, leżycie już w łóżeczku i planujecie jutro. 
Chociaż moje przygody dnia, nie zawsze zgadzają się z założeniem, ale przygotowna lubię być:))
Najczęściej myślę: co nałożyć jutro? Nie lubię marnować rana na zastanawianie się przed szafą i wolę pospać 5 min dłużej. 
O czym myślicie przed snem?
Kolorowych i do usłyszenia:))

Agi x

63 komentarze:

  1. ja najczęściej myśle o tym co wydarzyło się danego dnia lub co czeka mnie nazajutrz,ile dni czeka mnie do jakiegoś wydarzenia itp ;)
    też lubię zaplanować strój dzień wcześniej, zwłaszcza jak muszę wstawać na uczelnie o 4:30 ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też myślę i bardzo często potem nawet o tym przez sen mówię;)) Wstawać o 4.30?? to powinno bbyć zabronione;))

      Usuń
    2. haha o tak, powinno :) i jak tu nie wyglądać jak zombie.. trzeba troszkę czasu żeby się rano doprowadzić do stanu "używalności" haha :):)

      Usuń
    3. Ja wstaję o 3:45 i też mam masakrę :)
      Ale jakoś żyję :)))

      Usuń
    4. pobiłaś mnie na głowę :) ale pewnie, trzeba dawać radę, pozdrawiam :)

      Usuń
    5. Kończę studia i perspektywa wcześniejszego wstawania już mnie przerażą ;P. Dokładnie, najlepiej sobie zaplanować wszystko przed snem, bo później pół godziny tracę na stanie przed szafą i marudzenie, że znowu nie mam się w co ubrać (a tam ciuchy z metkami).

      Pozdrawiam,
      A.
      2bigcitylifes.blogspot.com

      Usuń
    6. o matko boska... współczuje Wam dziewczyny

      Usuń
    7. fajny blog, extra filmiki na yt- odkrylam wlasnie wczoraj jak szukalam przepisu na moussake :P
      z przyjemnoscia zasubskrybowalam :) pozdro-Ania

      Usuń
    8. Cynamonowa-tak bywa ,jak się daleko do pracy dojeżdza,ale co zrobić mam nadzieję,że już niedługo :)))
      Czas na zmiany!!!

      Usuń
  2. Ja mysle o mega obtluszczonej zapiekance z pieczarkami i serem, Eminemie, obowiazkach,poczcie, ksieciu z bajki, sasiadce,ktora wydziera pyszczek, pajakach i o tym dlaczego Fifiego tylnia lapa lezy na moim nosie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o nie tylko nie pajaki!!! Szalona!

      Usuń
    2. Paulina nie mogę się przestać trząść ze śmiechu:))) poważnie;)) Musmy kiedyś się czegoś napić razem...mleka, albo soku oczywiście.

      Usuń
    3. Zapiekanka z pieczarkami i serem!!!! O rany, jak ja teraz zasnę... Chcę, chcę chcę!!! :D

      Usuń
    4. No to mi Pauka narobila smaka :]

      Usuń
    5. Hahaha wpadajcie wszystkie do mnie,tylko dietki zostawcie w domu :P

      Usuń
    6. właśnie Paula ,zawsze jak wyjeżdżam do USA to tyle 7 kg w 3 tygodnie, niczego sobie wtedy nie odmawiam, ból jest dopiero jak wracam do PL i trzeba się odchudzać, ale macie takie niezdrowe pyszności które uwielbiam!!!!

      Usuń
  3. trochę z innej beczki..
    sama usuwasz listę osób które Cie obserwują? Czy o co chodzi z tym ze co chwile znikasz z mojej listy ;> ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. J nwet nie wiem, że można usuwać...przepraszam, ale nie wiem dlaczego tak się dzieje...

      Usuń
    2. no ja też nie wiem ;) i podpadało mi to bo chyba byś nawet nie traciła czasu na to ;)
      aj nie ładne płata mi figle ten blogerek, bo ja muszę być na bieżąco co się u Agusławy dzieje.. zwłaszcza jak nie mam humoru ;) hihi. pozdrawiam :)

      Usuń
  4. Ja dokładnie tak samo! - "w co się jutro ubrać?" ;d Mam nadzieje, że niedługo ujrzymy zawartość paczuszki <:

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiśćie;) Ma się rozumiec!

      Usuń
    2. kiedy wieczorem wymyślę sobie co założyć, wstaję na drugi dzień rano i się zastanawiam "jak mogłam coś takiego wymyslić???" :) hehe

      Usuń
  5. oj chyba widze revlon lip butter??
    juz niedlugo beda w boots - nie moge sie doczekac
    PS ja przed snem mysle o ktorej wstana moje blizniaki?czy dadza mi pospac do 7:))
    Milego dnia jutro pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze widzisz;)) Składam oficnajną prośbę do bliźniaków o długi sen:))

      Usuń
    2. udalo sie wstalam po 7:)

      Usuń
  6. Ja wlasnie sobie zrobilam challenge na nst tydzien, poznajdywalam jakies fajne outfity na lookbooku.nu wymieszlam je i teraz codziennie musze ubierac to co wypadnie:) zobaczymy co z tgeo bedzie:)
    Milego dnia jutro!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niezła myśl, ale ja nie mam takiej motywacji:((

      Usuń
  7. Ja myślę o czymś przyjemnym, w ogóle o jakimś wypadzie ze znajomymi, nadchodzących zakupach, imprezie urodzinowej koleżanki etc. Żeby pozytywnie nastroić się na nadchodzący dzień:) Muszę w nim znaleźć jakieś zalety:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też o pozywtywach myślę, ale czasami jak coś ważnego ma się dzieć, to niestety moj mózg jest opętany:))

      Usuń
  8. Czekamy na zdjęcia mieszkanka po remoncie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Niestety o problemach dnia codziennego, a później liczę do 10 i staram się odstresować, bo to źle służy mojej cerze ;)A jak miała dobry dzień to wspominam ;)
    Czekamy na odpakowanie paczuszki z usa :D

    OdpowiedzUsuń
  10. ja staram się przygotować sobie wieczorem ubranie na następny dzień:) chociaż nie zawsze trafnie wybiorę i zaczyna się szukanie od nowa heh!
    Ostatnio przed snem myślę o swoim ślubie i marzę jak urządzę mieszkanie:D ale zaraz sprowadzają mnie bliższe plany dnia i egzaminy :(((

    OdpowiedzUsuń
  11. n o w koncu dotarła!!!:D juz mozesz testowac i testowac:D

    OdpowiedzUsuń
  12. jej nie trzymaj nas tak w niepewnosci! juz z gory widze ciekawe produkty :)


    ja przed snem zazwyczaj staram sie wylaczyc i nei myslec bo jak zaczynam mysle co codziennych obowiazkach i zmartwieniach to wpadam w zly humor ktory uniemozliwia zasypianie...

    zazwyczaj pomaga wtulenie sie w faceta :)))

    OdpowiedzUsuń
  13. super paczka, jaka ta Paulina jest kochana :))

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja myślę o tym, że od jutra nie jem już przecież słodyczy, oszczędzam i piszę magistra. Bo każde jutro jest początkiem nowego życia:) yyy tego lepszego oczywiście;p

    OdpowiedzUsuń
  15. przed zaśnięciem zastanawiam się, dlaczego budzik zadzwoni za minutę :)

    OdpowiedzUsuń
  16. ..a ja mam dzisiaj czarną chmurę nad głową. Co robisz słońce żeby mieć tyle pozytywnej energii ? Prześlij troszeczkę.
    Pozdrawiam ciepło!
    Kolorowych snów, K.
    kaerax.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  17. "długi i nudny trening w pracy" - Health&Safety? ;P
    Też lubię przygotować to co się da dnia poprzedniego, rano mój mózg jest przeważnie wyłączony ;)
    O czym myślę przed zaśnięciem..? Czy obudzę się jutro wcześnie na tyle, żeby zrobić to co zaplanowałam (chodzę na popołudniówki) ;)
    Też czekam na prezentację cukierasów z paczki! :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Śmieszne to, ale wieczorem obliczam ile snu do rana mi zostało :))) Czasem wychodzi, że bardzo mało :(

    OdpowiedzUsuń
  19. a ja ostatnio codziennie myślę nie tylko przed snem :kiedy w końcu urodzę!! Już mam po terminie, i jak coś to 8go mi po prostu maleństwo z brzuszka wywołają. Piękny dzień kobiet swoją drogą :P trzymaj w kciuki :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja myślę o następnym dniu ... ;]

    Możesz kliknąć "lubię to" na moim blogu?
    rousseroulette.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja np. myślę co by było gdyby , o tym co się wydarzyło w danym dniu , czasem marzę a na dodatek planuję w co się ubrać w następny dzień ale zazwyczaj całkiem co innego ubieram xD

    OdpowiedzUsuń
  22. Ciekawość mnie zżera co jest w środku paczuszki:):)
    A co myślę przed snem? Hmmmmm szczerze to nie pamiętam, bo już od dłuuugiego czasu jak się tylko położę, to zaraz usypiam:)
    A co pytanie W co się jutro ubiorę, mam juz opracowany patent, szykuję ubrania wieczorem:) Nienawidzę marnować czasu rano a to do tego nie pasuje, a to brudne, a to to a to tamto.

    OdpowiedzUsuń
  23. hej. dodałam Cie Aguś do linków na mojej stronie :) od dość dawna oglądam cię na YT :)
    Z niecierpliwością czekamy na to co znajduje się w paczuszce :)
    pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. ja przed snem jestem czasami tak zmęczona, że nie myślę:P

    OdpowiedzUsuń
  25. teraz musisz jak najszybciej się pochwalić co dostałaś:D wiesz ja tutaj juz umieram z ciekawości hehe:D
    też czesto myślę co założyc rano jak leże już w łóżku bo jakos rano mi to szybciej i sprawniej idzie:D
    pozdrawiam!!

    OdpowiedzUsuń
  26. zawsze planuję w co się ubiorę (jeśli gdzieś wychodzę, np. jadę na uczelnię) a jak już to założę to przebieram się 5 razy :D

    OdpowiedzUsuń
  27. Dopatrzyłam się pomadki z Rimmela i jakiegoś produktu Ecotools, który wygląda ciekawie...
    Niecierpliwie czekam na resztę!

    OdpowiedzUsuń
  28. ja najczęściej myślę o tym co się zdarzyło w dniu, który się własnie kończy. Jak mam przed sobą jakieś stresujące wydarzenia to niestety myślę o nic, a później śnią mi się całą noc;/

    OdpowiedzUsuń
  29. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  30. O jeny.... ja przed snem to myśle o tylku rzeczach, że potem nie moge zasnąć i przez godzine leże :) A rozmyślam np. o mojej przyszłości (:D) czasami o tym w co się ubiorę następnego dnia (ale rzadko) i o wielu innych rzeczach, których sobie teraz nie moge przypomnieć :P

    OdpowiedzUsuń
  31. Ty niedobra, jak mozesz trzymać nas w niepewności?:D!

    OdpowiedzUsuń
  32. ja mysle o tym jak zaplanowac czas, o ktorej wstac i czy jechac autobusem czy autem :D a ubranie mam zawsze gotowe wieczorem:))

    OdpowiedzUsuń
  33. Już pokazuj te cudeńka :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Mam do ciebie kilka pytanek:), a zarazem może inspiracji do filmiku lub posta. Chodzi mi o kolejność nakładania kosmetyków, zarówno pielęgnacyjnych, jak i kolorowych.
    Moje małe zagwostki to:
    -najpierw nakładamy na twarz krem, potem filtr UV, czy odwrotnie? słyszałam gdzieś, że najpierw filtr, ale mam wrażenie, że zablokuje to wchłaniania składników z kremu...
    -co najpierw: rozświetlacz czy podkład?? (stosować na całą twarz, czy tylko na policzki?
    -co sądzisz o "myciu" włosów odżywką, następnie zastosowanie szamponu (słyszałam, że niektórzy tak robią)
    -co nakładać najpierw: korektor punktowy czy podkład? (zakładając oczywiście użycie na
    koniec pudru sypkiego?)

    Pozdrawiam,
    martynika

    OdpowiedzUsuń
  35. Ja myślę co zjem dobrego na śniadanie, i jak zrobić żeby śniadanie było: pożywne, zdrowe i szybkie i zawsze myślę w co się ubiorę rano. To niebezpieczny temat, bo nie raz udało mi się wyskoczyć z łóżka, żeby sprawdzić czy dana bluzka pasuje do sweterka ;)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  36. witam masz dobry blog warto było tu wejść zapraszam do siebie
    http://mojkonarab.blogspot.com
    http://budownictwonowocesne.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  37. ja o tym samym co ty;) zazwyczaj szykuje sobie ciuchy, ktore naloze rano.

    Widze, ze w paczce jest pedzelek ecotools:D wyglada jak bamboo brush;)

    OdpowiedzUsuń
  38. ja zwykle myślę o tym, co będę robić jutro :)

    OdpowiedzUsuń
  39. mam dokładnie tak samo! wolę spać o te 10 minut dłużej, aniżeli stać półprzytomna przed szafą rano, pozdrawiam cieplutko! :)

    OdpowiedzUsuń
  40. powiem ci że przy całym etacie i dwójce dzieci
    to wieczorem jestem taka padnięta że nie zastanawiam się nad niczym innym tylko nad tym czy na pewno nastawiłam budzik
    bo raz jedyny dwa lata temu chyba tego nie zrobiłam i spóźniłam się do pracy bo wstałam punktualnie o tej o której miałam tam być :D

    a tak w ogóle to okropnie okropne że pokazałaś kawałek paczki od Paulinki ;( ;( ;(

    OdpowiedzUsuń
  41. ooo<3 muszę jakoś załatwić sobie te balsamy z Revlon'a bo wyglądają niesamowicie :)
    mam to samo, wole pospać, albo chociaż poleżeć w łóżku, ale i tak nigdy nie wiem co rano mam na siebie włożyć, więc zazwyczaj stawiam na wygodę;p

    OdpowiedzUsuń