Bo zachciało mi się glinki

Jeszcze wczoraj pisałam Wam o mojej wishliście i chyba rozochocona ideą posiadania maseczki z glinki GlamGlow posnatowiłam znaleźć jej tańszy odpowiednik. Pech chciał, że stałam się jej posiadaczką szybciej niż myślałam. W Bootise promocja była...no jak miałam nie wziąć?

Nic nie zapowiadało tragedii:( Zdjęcie w trakcie. Kolor i konsystencja mi się podobała...

Do czasu kiedy zaczęłam czuć mrowienie...hmmm myślę sobie: Czyżby naprawdę działała jak ta z opisu GlamGlow? 
No chyba jednak nie do końca:(( (zdjęcie jest zinstagrowane, więc kolory są trochę bardziej wyraziste).
Boli mnie trochę i woda termalna Uriage okazała się zbawieniem...minęła już godzina i buzia nadal jest czerwona i podrażnona, czuję nieprzyjemne ściagnięcie:(( 

Tak właśnie wygląda moja "oszczęność"...ile razy sobie obiecywałam, że nie kupię bez czytania wcześniejszych recenzji i przecież to tylko trzy funty...po raz kolejny pluję sobie w brodę. Mam nadzieję, że przejdzie do jutra. Idę spać, bo zaraz pewnie przyjdą mi kolejne pomysły na testowanie do głowy:)))

dobranoc

Aga

132 komentarze:

  1. ojeny! nieźle Cię ta glinka załatwiła :(

    OdpowiedzUsuń
  2. No nie wygląda to optymistycznie:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się bardzo, ale wyrzuć tą maskę natychmiast ;)

      Usuń
    2. Maskę oddałam do sklepu, niech wiedzą:)

      Usuń
  3. Aga, uzywam tej maseczki co tydzien i dzisiaj tez mialam ja na twarzy. Nigdy nie mialam takiej reakcji jak ta na zdjeciach. Jestem dosyc zadowolona, lagodnie oczyszcza mi skore. Szkoda, ze tak na Ciebie zadzialala.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. MOja kumpela też ją uzywała jej kilka lat temu i byla zadowlona...nie mam pojęcia co się stało u mnie?

      Usuń
  4. Glinkę należy zwilżać, nie wolno dopuścić, żeby zaschła na twarzy. Widać na fotce, że jest zaschnięta, tam, gdzie kolor jest jaśniejszy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na zdjęciu też wyraźnie widać, że tak gdzie maseczka jest zwilżona podrażnienie było znacznie większe....

      Usuń
    2. Polecam glinkę białą, żółtą, różową lub niebieską. Zielona jest najsilniejsza i sama za nią nie przepadam, ale biała daje radę, a pozostałe, które wymieniłam są tylko jej odmianą. Generalnie chodzi o Kaolin i najlepiej taki w proszku, albo w paście składającej się tylko z glinki i wody.

      Usuń
    3. Mam glinkę francuską żółtą i mieszam ją z woda różaną, ale efekt mnie jakoś nie zaskoczył, dlatego szukałam nowej:)) ahhh te baby:)

      Usuń
  5. Ojej Agi. Ja kupilam zel do mycia buzi z hibiskusem i jestem jak narazie zadowona. Wiesz co moglo Cie uczulic?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też patrzyłam mleczka do mycia buzi, ale chyba przesan patrzeć;)

      Usuń
  6. :( mam nadzieję, że już przeszło

    OdpowiedzUsuń
  7. ojoj... wapno, krem bambino/nivea i czekac.. biedna

    OdpowiedzUsuń
  8. Może Ci wyschła na twarzy? Niektórych glinek nie powinno się podobno wysuszać, bo wtedy dochodzi do tragedii. Pozdrawiam ciepło

    http://notosruu.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Biedactwo! Mam nadzieje ze szybko przejdzie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już rano nie było śladu po czerwonej plamie :)

      Usuń
  10. O jeny, przykro mi, że tak na Ciebie ona zadziałała. Ja ostatnio nałożyłam sobie i chłopakowi maseczkę antytrądzikową z glinką zieloną Dermaglinu i wyskoczyły mi następnego dnia dwie niedoskonałości na twarzy, a już tyle czasu nic mi nie wyskakiwało :-P Chłopakowi oczywiście nic nie wyskoczyło, ten to ma szczęście :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niektóre maseczki mają własciwości wyciągające niedoskonałości na wierzch:) Może to była jedna z nich:)

      Usuń
  11. Aga wapno pij! Uczulenie powinno złagodnieć po wapnie.

    OdpowiedzUsuń
  12. Oj ;/ Ja też się kiedyś załatwiłam zieloną glinką, ale innej firmy. Ja po prostu nie mogę używać zielonej glinki ze względu na cerę naczynkową - o czym wcześniej nie wiedziałam. Tutaj można zobaczyć jak ja się załatwiłam -> http://madamegreen-testerka.blogspot.com/2012/11/o-tym-jak-straciam-twarz-na-ponad-dwa.html

    OdpowiedzUsuń
  13. Może to dlatego, że dopuściłaś do zaschnięcia glinki ? Ja zawsze gdy mam ją na twarzy spryskuje co chwilę wodą termalną z Uriage.
    A przy podrażnieniach pomaga też krem Cutibaza ( tylko nie wiem czy masz do niego dostęp w aptece). Kiedyś miałam mocno podrażnioną twarz przez maść jaką mi zapisał dermatolog, piekło mnie, swędziało- wyglądałam jak by ktoś mnie oblał sokiem z buraków xD pani z apteki mnie uratowała wtedy tą maścią, bo lekarz jak do niego poszłam to mnie wyśmiał i wyrzucił za drzwi.
    O glinkach na youtube nakręciła ostatnio filmik FoodDrugAndCosmetics, kilku ciekawych rzeczy mozna się dowiedziec :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zaraz obejrzę jej film:) dziękuję za przypomnienie;)

      Usuń
  14. Jak to się mówi... Skąpy traci dwa razy ;-). A tak na poważnie Aga, to skąd miałaś wiedzieć? Na pewno nie na każdym ta glinka działa w ten sposób! A wiadomo, że chcemy zaoszczędzić ;-). Teraz skup się, żeby załagodzić czymś skórę. Daj znać czy już lepiej :-).

    OdpowiedzUsuń
  15. To daje do myślenia ile razy sama nałożyłam coś na twarz beż żadnego zastanowienia... a przecież warto poświęcić 5 minut na próbę.
    Dobrze że u Ciebie zaczyna schodzić! Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  16. biedna, strasznie Cię załatwiło :(
    ja miałam dokładnie to samo z maseczką aloesową z Alterry. oczywiście w internecie pełno recenzji, że niektórych nieźle podrażniła, ale po co czytać. teraz mam nauczkę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, ja z tą maseczką też miałam przygodę kilka lat temu:)

      Usuń
  17. Ojej, kiepsko to wygląda... Mam nadzieję, że już lepiej :)

    OdpowiedzUsuń
  18. kurde strasznie mi Cię szkoda bidulko, co śmieszniejsze poleciłabym maseczkę z białej glinki na to... ja swoje glinki kupuje na zróbsobiekrem i rozrabiam tylko z woda mineralną i ew. olejkiem arganowym. Kiedyś własnie biała glinka mnie uratowała po poparzeniu uwaga! żelem aloesowym :( z tym że u mnie stało sie to na dwie godziny przed wielkim wyjściem... pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tej strony mam żołta glinkę, ale średnio mi się sprawdza:((

      Usuń
  19. o kurcze! ale kicha! bede omijala ten produkt szerokim lukiem... mam nadzieje ze dzisiaj juz jest dobrze

    OdpowiedzUsuń
  20. ojej, szkoda, że się nie sprawdziła :/

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja miałam taki odczyn na twarzy gdy dodawałam hydrolatów z e-naturalne albo kwaśnych, np. z czarnej porzeczki. Ryjek czerwony przez ponad godzinę i pulsował jakby miał wybuchnąć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale ja hydrolatów nie dodawałam...

      Usuń
    2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
  22. ale cie zalatwila ta glinka! ;( Mam nadzieje, ze juz przeszlo ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. o ranyy. Ja mam białą glinkę tylko w peelingu sensai i bardzo dobrze koi podrażnienia (kupiłam w dużej promocji-cena regularna zabija). Spróbuj może aloesowego żelu na twarz powinno szybko koić u mnie najlepiej działa ( a takie czerwone placki zdarzają mi się czesto) aloesowa galaretka z forever

    OdpowiedzUsuń
  24. pmg ;/ mi sie tak zrobilo kiedys po maseczce z pomidora (przepis na necie znalazlam) od tamtej pory nie ryzykuje ;/

    OdpowiedzUsuń
  25. Kochana, to nie wina glinki tylko Twoja! NIE WOLNO dopuścić żeby glinka wyschła na buzi. Należy nałozyć grubą warstwę i w trakcie trzymania jej na twarzy spryskiwać się wodą termalną. Robie tak ze wszystkim swoim maskami, czasem gdzieś na boku twarzy nie 'do psikam' woda termalną i mam czerwoną skórę. Więc nie zrażaj się i spróbuj raz jeszcze:) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na opakownaiu nie było nic napisane o tym, że musi być zwilżona, ale zorbiłm to w trakcie wodą termlaną i wyrażnie widać na zdjęciu, że miejsca najbardziej podraznione to te gdzie glinka była wilgotna

      Usuń
    2. Może powinnaś nałożyć grubszą warstwę? Ja miałam dokładnie taką samą buzię gdy wyschła mi na twarzy spirulina. Z glinkami już uważam, ale nie używałam nigdy takiej gotowej. Albo trafiłaś na jakiś bubel, albo jesteś uczulona...
      Trzymaj się ciepło, bardzo lubię zaglądać na Twój kanał i blog ;) Pozdrawiam ;)

      Usuń
    3. Może być tak, że glinka użyta w tej maseczce jest dla ciebie zbyt mocna

      Usuń
    4. Albo nieodpowiednia dla Twojego typu skóry. http://arsenicmakeup.blogspot.com/2012/11/argilloterapia-kompedium-wiedzy-o.html tutaj bardzo fajnie są opisane glinki, ich działanie itd.

      Usuń
  26. Przyglądałam się składowi na zamieszczonym przez Ciebie zdjęciu tam nie bardzo ma co tak podrażniać, czy ta glinka nie za bardzo Ci wyschła na twarzy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wygląda na to, że potassium sorbate:)

      Usuń
  27. Jejku.No to cię załatwiła ta maska.

    OdpowiedzUsuń
  28. ojjj nieciekawie, szkoda że nie przetestowałaś na kawałku skóry :P

    OdpowiedzUsuń
  29. Algi i glinki są według mnie bardzo nieprzewidywalne w swoim działaniu. Sama miałam różne przygody. Raz jest ok, a innym razem niespodzianka :/

    OdpowiedzUsuń
  30. :O aż mnie wrył ten efekt.
    Biedna :(

    OdpowiedzUsuń
  31. Mogłabyś wrzucic skład ? jestem ciekawa co było w nim tak drazniacego ;o

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest na zdjęciu:) najprawdopodobniej to potassium sorbate

      Usuń
    2. Faktycznie- nie mogłam dopatrzyć :) możliwe bo jest tuż po''glince''
      Mam nadzieję , że Twoja twarz szybko wróci do normy. 3mam kciuki i ucałuj bobasa :)

      Usuń
  32. ooo teraz to napewno unikne tego "cuda "

    OdpowiedzUsuń
  33. To raczej nie glinka, a potassium sorbate - mialam identyczne objawy po innych zawierajacych go produktach. Jestesmy niestety w mniejszosci, ktora zle na niego reaguje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana daję Ci Oskara!!! To na 100% to, właśnie sprawdziłam, że w mleczku, które używalm rok temu w salonie Melvity był ten składnik i moja reakcja na niego była identyczna:)) nawet nie wiesz jak jestem Ci wdzięczna;)

      Usuń
  34. mam nadzieję, że nie boli tak jak wygląda! i że już Ci lepiej... :(
    co do Twojego ostatniego filmiku... to może założyłabyś sobie profil na facebooku. mogłabyś tam wrzucać filmy z informacją gdzie on się będzie znajdował. każdy będzie mógł wybrać czy ten filmik go interesuje czy nie i dostęp do tego będzie dużo łatwiejszy. teraz chyba każdy ma konto na facebooku więc może to jest rozwiązanie prostsze niż wrzucanie tego samego filmiku na oba kanały :) pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Coraz częściej myślę o FB, ale nie wiem jak się do tego zabrać:((

      Usuń
    2. jeżeli potrzebujesz rady to pisz śmiało - wearcapeandfly@outlook.com :) założenie takiej strony zajmuje minutę a jest bardzo wygodne w użyciu :)

      Usuń
  35. Też wczoraj zrobiłam sobie "czystą" maseczkę z glinki i miałam poparzoną skórę. Pochodzi ona z ZSK i myślę, że to podrażnienie spowodowało spryskiwanie jej hydrolatem z czarnej porzeczki z BU, bo używając innych hydrolatów nic się nie działo. Mam nadzieję, że Twoja buźka już powróciła do normalnego stanu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każda glinka wysychając podrażni skórę - tak już jest. Bardzo często stosuję czyste glinki (są rewelacyjne), ale zawsze dodaję kilka kropel jakiegokolwiek olejku, maska tak szybko nie zasycha i nie podrażnia.

      Usuń
  36. To ciekawe jak moja naczynkowa cera by zareagowała, pewnie byłabym bordowa wszędzie! szkoda, ze taki bubelek :( też tak mam, że obiecuje sobie, że nie kupię nic w zastępstwie za coś albo na promocji... ale te kosmetyki same wskakują mi do koszyczka :P
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będę się bić po łapach następnym razem:)

      Usuń
  37. Polecam Ci glinki z Organigue (do oczyszczania zielona jest super), glina ma "czysty skład", kupuje ją się na wage (bardzo wydajna). Sprawdzona, mnie wszystko uczula, mogę używać bardzo małej puli kosmetyków. Udowodniłam to ostatnio wypróbowując próbki kremów do skóry wrażliwej z la Roche. Tylko 1 z 4 kremów nic mi nie zrobił na buzi, a podobno do skóry wrażliwej:) I to jakiś mit, że jak zaschnie glinka na twarzy to będzie potem skóra czerwona, ja nic takiego nie zauważyłam.

    OdpowiedzUsuń
  38. O rany Aga! jestem w szoku): takiego podrażnienia dawno nie widziałam...

    OdpowiedzUsuń
  39. miałam podobną sytuację przy innej glince, masakra :(

    OdpowiedzUsuń
  40. Współczuję...;( Jak czytam o takich przypadkach, to zawsze sobie obiecuję, że nowy produkt będę ostrożniej wprowadzać i oczywiście zawsze na obietnicach się kończy. Trzeba jednak uważać, sto rzeczy nie nam nie zrobi, a sto pierwsza może spowodować dramat...

    OdpowiedzUsuń
  41. Współczuję! Mam nadzieję że szybkjo zejdzie.

    OdpowiedzUsuń
  42. Ojejku tak mi przykro, na pocieszenie moge powiedziec ze mialam tak samo po maseczce z glinka innej firmy (niestety nie pamietam nazwy) tez zakupionej w boots, wygladalam nawet gorzej i po okolo tygodniu zaczerwienienie i krosty zniknely a maseczka powedrowala do kolezanki u ktorej sprawowala sie idealnie...

    OdpowiedzUsuń
  43. Ojej niewygląda to za ciekawie!!!!!!!!!!!Wspólczuje!!Mam nadzieje Aguś ze szybko przejdzie!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  44. Niesamowite jak niewinny z pozoru kosmetyk, może zadziałać...

    Używam czystej glinki, bez dodatków, ale raz, kiedy po bokach mi wyschła mocno, to też miałam spore podrażnienie w tych miejscach, od tego czasu zawsze dobrze i regularnie nawilżam glinkę wodą różaną.
    W Twoim przypadku, skoro zwilżałaś glinkę, pewnie uczuliła Cię jakąś tzw. substancja pomocnicza :(

    OdpowiedzUsuń
  45. bardzo mi Ciebie szkoda z tym podraznieniem. Ja chyb jeszcze nie mialam tskiego nigdy z przynajmniej sobie nie przypominam.


    http://bezxpomyslu.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  46. Ojeja :( niefajnie :/ ale już kiedyś miałaś chyba przygodę z jakimś produktem (maska?), który Cię tak podobnie "załatwił"? Czy mylę? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, kilka lat temu maska z aloesem, a rok temu w salonie Melvity, ale już wiem jaki składnik mi to tak robi:))

      Usuń
  47. Nic ciekawego nie wyszło z tej maseczki. Zamiast pomóc, tylko zaszkodziła...Szkoda i współczuje....

    http://zakreconamoniq.blogspot.com/


    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  48. takie kosmetyki nie powinny być w sklepach jak robią taką krzywdę :(

    OdpowiedzUsuń
  49. O rany! Ale to wygląda.. Współczuję..:( Ale dobrze, że do rana Ci już przeszło! :*

    OdpowiedzUsuń
  50. wiem co czułaś, bo mialam kiedyś podobną sytuację z maseczką eko flosleku- ale dopiero po 5-tym uzyciu. Pomogło mi wapno i panthenol.

    OdpowiedzUsuń
  51. O jeju! nie sądziłam, że zwykłą glinką można sobie zrobić taką krzywdę. Biedactwo... :(

    OdpowiedzUsuń
  52. Agnieszko! jako młoda mama, której też się zachciało 2 tygodnie temu użyć tonika w sprayu na twarz i szyję tuż po wyskoczeniu z pod ciepłego prysznica (bo niemowlę może zakwilić w każdej przecież chwili) i niemile się zaskoczyć poparzoną twarzą i dekoltem już mówię co mnie uratowało! i obyś to miała w jamesowej szafeczce! sudocrem kochana!!! po godzinie nie było śladu po czerwonych plackach! jak na to wpadłam? dwa dni wcześniej była u mnie koleżanka, która przy przewijaniu zobaczywszy ten krem opowiedziała jak kiedyś bardzo ekspresowo sudocrem uratował jej poparzone wrzątkiem udo! mam nadzieję, że już nie ma śladu po alergii, ale gdyby to polecam ten sposób. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi o tym powiedziała Aga, Agnieleczka i po psikaniu wodą uriage, posmarowałam sudokremem...jak ręką odjął:

      Usuń
    2. podobne nasze (mamusine) mleko ma cudowne wlasciwosci na dolegliwosci skorne ;) to tak na przyszlosc, jakby wody termalnej zabraklo ;)

      Usuń
    3. rzeczywiście, sprawdziłam teraz, że tego samego dnia rano zamieściłaś taki komentarz, mogłam poszukać :) myślałam, że odkryłam Amerykę, ale i tak cudnie, że pomogło :)

      Usuń
  53. ojejku, biedna. mam nadzieję że Ci przejdzie!

    OdpowiedzUsuń
  54. To jedna z najlepszych maseczek jakie mam i jestem bardzo zadowolona, ale jak pisala jedna z poprzedniczek, nie mozna jej dlugo trzymać na skorze tylko 5-10 minut, czyli tak jak jest napisane na opakowaniu no i mniej wiecej tyle zajmuje wyschniecie. Ja jestem bardzo zadowolona i dziwie sie twojej reakcji skory.
    N swoim blogu mam wlasne opinie:
    http://follow-my-blog.com/2013/01/25/maseczka-blotna-clay-mask/

    OdpowiedzUsuń
  55. :(
    ja po moich problemach po użyciu kremu z avene - teraz ograniczam się do minimum i nie używam żadnych nowości...

    OdpowiedzUsuń
  56. Ja mialam ten sam problem z ta glinka. Polecila mi ja kolezanka, ktora nie miala zadnych problemow, a dla u mnie to byla tragedia po pierwszym nalozeniu. Trrzymalam ja na twarzy moze ze 3 minuty - zmylam od razu jak zaczelo piec. Tak jak Ty mialam pokrzywke. Zaczerwienienie zeszlo w ciagu 24 godzin, ale skora byla sciagnieta przez kilka dni. Nie wiem co tam jest w skladzie, ze tak dziala. Powinnam byla sprawdzic.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o doczytalam! Potassium sorbate! Poczytalam troche i faktycznie to irrytant, ktory powoduje uczulenia.

      Usuń
  57. a u mnie działa ok, a mam bardzo wrażliwą buźkę :) jeśli chcesz się jej pozbyć daj znać :)pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  58. O kucze, ta maseczka to jakis koszmar ;O

    http://impossiblelive93.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  59. Polecam Lerosett - czysta marokańska glinka

    OdpowiedzUsuń
  60. Ja na poczatku bylam przerazona cena GlamGlow, ale po zakupie okazalo sie raz ze produkt jest wart ceny, a dwa stosujac go raz na tydzien i uzywajac pedzla do tego; starczy mi na caly rok...

    OdpowiedzUsuń

  61. OMG! to jest straszne. Tak mi przykro, że zareagował w ten sposób. Mam nadzieję, że będzie lepiej szybko.

    Mam nadzieję, że masz szansę i przestać o moim blogu. Wszystko o Uroda. Życie. i DIY. Jeśli kiedykolwiek miał OTD, LOTD, włosów, paznokci lub wychowawczy lub zabawy mody DIY, chciałabym dla Ciebie podzielić go na "To jest mój styl" partii link w każdy piątek. Nie mam nic do akcji? Zatrzymaj się i tak na kursie kosmetycznym i projektów budowlanych ciekawego. Mam nadzieję, że do zobaczenia. :)

    Karla@www.MySerendipitousLife.com

    OdpowiedzUsuń
  62. u mnie czasem nawet czysta glinka wywołuje lekkie zaczerwienienie, ale u Ciebie to wygląda naprawdę niewesoło... :/

    OdpowiedzUsuń
  63. Moja twarz jest tak wrażliwa, że czasem uczula ją nawet odrobina płynu do kąpieli która przypadkowo na nią skapnie gdy leżę w wannie. Chciałam ostatnio pobawić się w szukanie idealnej maseczki algowej lub glinki ale jeszcze pomyślę, czy to jest dobry pomysł :P
    Cieszę się, że tak szybko zaczerwienienie Ci zeszło bo nie wyglądało to optymistycznie gdy zobaczyłam zdjęcia ;)

    OdpowiedzUsuń
  64. Dobrze, że przeszło:)
    W dzisiejszych czasach to nigdy nic nie wiadomo. Mnie przedwczoraj strasznie uczulił arbuz. Całe ręce miałam jakby poparzone pokrzywą ;/ na szczęście, też ustąpiło.

    OdpowiedzUsuń
  65. Planuję zakup maski z glinką.Czy ktoś może mi coś polecić?

    OdpowiedzUsuń
  66. Ja nie czytając treści na początku myślałam że masz dwie maseczki nałożone , zieloną i czerwonkawą.... :P A tu taka "niespodzianka"...oby nigdy więcej :)

    OdpowiedzUsuń
  67. Właśnie używam maski Glamglow, kilka dni temu na moim Fan Page opublikowałam nawet zdjęcie w tej masce ;) Jak na razie efekty są takie, że maska wygładza, rozjaśnia - ujednolica cerę i zasusza krostki, nie mniej liczyłam, że pomoże mi z zaskórnikami, ale nic z tego :(

    OdpowiedzUsuń
  68. Na mnie glinka szara działa zbawiennie ale żadna inna. Bardzo Ci współczuję :* Przytulam Cię :*

    OdpowiedzUsuń
  69. Doskonale wiem co przeżyłaś bo mnie kiedyś identycznie załatwiła maseczka DERMACOS ANTI ACNE. Nie przeczytałam o niej opinii i to mnie zgubiło. Na szczęście miałam pod ręką Panthenol w żelu, który uratował mi twarz:)

    OdpowiedzUsuń
  70. Ooo wpsółczuję ci!
    Obserwuję i liczę na rewanż
    http://roxane-bloog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  71. ja uzywam codziennie ale warto miec krem marki mixa krem lagodzacy spf15 przeciw zaczerwiienieniom u mnie sprawdza sie doskonale

    OdpowiedzUsuń
  72. Miałam taką przygodę z maseczką z Mgicznych Indii,efekt był koszmarny,i moja twarz wyglądała tak jak Twoja.Nie polcam takich mseczek.Mimo wszystko lubię je stoswać ale te na bazie naturalnych wyciągów,i zazwyczaj z Avon.Ps.Kochana w jakim programie nagrywasz swoje filmiki,ten który obejrzałam jest śliczny.Napisz jak będzisz mogła.Buziaki :* :*

    OdpowiedzUsuń
  73. A może ona zaschła ci na twarzy, a glinki nie mogą zasychać. Trzeba je spryskac wodą albo tonikiem bez alkoholu, to może przez to miałaś podrażnienie.

    OdpowiedzUsuń
  74. A może ona zaschła ci na twarzy, a glinki nie mogą zasychać. Trzeba je spryskac wodą albo tonikiem bez alkoholu, to może przez to miałaś podrażnienie.

    OdpowiedzUsuń
  75. Najwspanialszą maską z glinką jaką do tej pory miałam jest maska oczyszczająca z Ziaji serii pro z glinką zieloną plus mikrodermabrazja( do kupienia wyłącznie w sklepikach Ziaja, cena ok. 30 paru zł, pojemność 250 ml !!! ). Jestem osobą która ma dość wrażliwą skórę, jednocześnie nie jest ona jakoś bardzo problematyczna, jednakże raz na jakiś czas pojawiają się nieprzyjaciele i solidne oczyszczanie się przydaje. Jest to pierwsza maseczka z glinką po której nie miałam właśnie takiego uczulenia jak Ty, a ku mojemu zdziwieniu odczuwałam kojący leciutki chłód w czasie jej aplikacji a po zdjęciu skóra była przyjemnie zmatowiona i wygładzona, naprawdę polecam...

    OdpowiedzUsuń
  76. Aga,czy moglabys podac mi emaila?Chcialabym wyslac Ci wiadomosc :-)

    OdpowiedzUsuń
  77. Wyglądałam bardzo podobnie kiedy zastosowałam krem BIO Z yves rocher

    OdpowiedzUsuń
  78. Ja stosowałam maseczkę na bazie glinki z firmy Dermaglin - nie droga a moim zdaniem całkiem niezła.

    OdpowiedzUsuń
  79. o matko :O straszne działanie tego kosmetyku

    OdpowiedzUsuń
  80. ja tak czasem mam po spirulinie :( posmaruj buzię Alantanem Plus w kremie. Zaczerwienienie nie zniknie w mgnieniu oka, ale na pewno pomoże.
    Może przetarłaś buzię przez użyciem maseczki tonikiem z alkoholem? Zauważyłam, że gdy ja tak robię większośc maseczek tak na mnie działa

    OdpowiedzUsuń
  81. miałam wielki problem stosując maskę na cebulki włosów z glinka...tragedia nie polecam.

    OdpowiedzUsuń
  82. Ja tak wyglądałam po maseczce Tołpa Dermo Face Sebio, Maska - peeling - żel 4 w 1 korygująca niedoskonałości, więc ostrzegam!

    OdpowiedzUsuń
  83. Ja tak wyglądałam po maseczce Tołpa Dermo Face Sebio, Maska - peeling - żel 4 w 1 korygująca niedoskonałości, więc ostrzegam!

    OdpowiedzUsuń
  84. moja mama kupiła mi w jakims markecie, może saisbury's, morskie błoto: mudd sea mask http://images3.mysupermarket.co.uk/Products_1000/13/173813.jpg?v=1 i działa jak glinka zielona :) polecam, u mnie się sprawdza bardzo dobrze. aha i kosztowala jakies 2 funty ;)

    OdpowiedzUsuń