Gadżety nowoczesnej kobiety

Czyli kolejny akrtykuł z serii, czego to ludzie nie wymyślą?
 
Laforge Optical Icis, czyli okulary
które współpracują z aplikacjami mobilnymi oraz wyświetlają zawartości niektórych powiadomień z telefonu.

Źrodło internet

June bracelet by Netatmo, czyli bransoletka, która obiecuje pomóc chronić skórę przed słońcem. Doradzi nam jaki SPF będzie najlepszy na naszej skóry i kiedy powinniśmy się przenieść w cień:)
Źrodło internet

Memi Smart Bracelet, czyli inteligentna bransoletka, która powiadamia nas o nadchodzących rozmowach i wiadomościach delikatnie wibrując na naszym nadgarstku. Paruję się ją ze smartfonem, co pozwala na dyskrecję podczas ważnego służbowego spotkania, bądz plotek z koleżankami.
Źrodło internet

 Smarty Ring, czyli pierścionek do smartona. Mini ekran powiadomi o nieodebranych połączeniach i nieodczytanych wiadomościach tekstowych, jak e-mail. Na pierścieniu pojawią się również notyfikacje pochodzące z serwisów społecznościowych Twitter i Facebook.

Źrodło internet

Tracker aktywności Misfit Shine jest wodoodporny i pomoże nam kontrolować dzienną dawkę ruchu.

Wsuwka do włosów, która reaguje na atak bandyty...nie wiem dokładnie na jakiej zasadzie urządzenie się aktywuje, ale to chyba sprzęt nie dla mnie.
I na sam koniec magiczy portfel w którym możemy nałodować baterię naszego telefonu.

Zawsze byłam miłośniczką nowości technologinczych, ale te do mnie jakoś nie przemawiają...może z wyjątkiem ostatniego.
Co myślicie o takich rozwiązaniach? Są nam potrzebne? pozdrawiam
Aga

40 komentarzy:

  1. hmm :) pierścionek bardzo mi się podoba!
    . .

    OdpowiedzUsuń
  2. Generalnie lubię takie niekonwencjonalne rozwiązania i gdybym miała możliwość to z chęcią każdy z tych gadżetów bym testowała.

    OdpowiedzUsuń
  3. a ja jestem gadżeciarą i większość zaprezentowanych mi się podoba:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak na gadżety wyjątkowo niepraktyczne :-/
    A ta spinka to niby ma odbierać fale mózgowe czy jak ;-) Bo zastanawiam sie kiedy wybiera ten numer alarmowy :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "a sudden blow" haha nie wiem jak to mam rozumiec:)

      Usuń
    2. Trzeba przetestować na KIMŚ :-)
      A zupełnie poza tematem odnośnie książek dla malucha ja chciałabym Ci polecić serie Mr i Little Miss.
      Idealne na wieczorne czytanie do zaśnięcia bo z tego co pamietam czytasz małemu w obu językach :-)

      Usuń
  5. w ogóle do mnie nie przemawiają tego typu gadżety...niedługo zaleją cały świat :/

    OdpowiedzUsuń
  6. Hmm troszke przerażające :) ale z drugiej strony to jest nic wobec tego co prezentuje się w Japonii na targach technologii :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Zbędne gadżety tak na prawdę ;) ale ta bransoletka wskazująca SPF jest ładna ;D

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja tezubuw gadżety, ale to naciąganie nas na niepotrzebne wydatki. Serio ktoś to kupi? Ja rozumiem cis pożytecznego, ale to jest jakiś marketingowy wymysł. Ktos zbiera kasę korzystając z niektórych głupoty.

    OdpowiedzUsuń
  9. Chciałoby się rzec - Czego to ludzie nie wymyślą :))

    OdpowiedzUsuń
  10. też uważam że portfel jest świetny ;) reszta natomiast do mnie nie przemawia, choć gadżety lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja poprosze o portfel ladowarke:D

    OdpowiedzUsuń
  12. Moim hitem jest wsuwka na bandytów! Hahah :) Ale ten portfel rzeczywiście przydatna sprawa.

    OdpowiedzUsuń
  13. Uwielbiam rożne gadżety, ale ten pierścionek i bransoletka informująca o wiadomościach, połączeniach, facebooku trochę mnie przeraża - co najmniej jakby życie od tego zależało.
    I pomyśleć, że nie tak dawno człowiek nawet stacjonarnego telefonu nie miał - jak ja to przeżyłam?

    OdpowiedzUsuń
  14. faktycznie czego to ludzie nie wymyslą:D

    OdpowiedzUsuń
  15. Pierscionek czy bransoletka jets calkiem fajna:)Moglabym nosic

    OdpowiedzUsuń
  16. ta bransoletka to niezły patent ;D

    OdpowiedzUsuń
  17. no ładnie to wykombinowali w gazecie ... przyciąga uwage więc cel osiągnięty :P

    OdpowiedzUsuń
  18. uwielbiam pierścionki i jestem prawdziwą maniaczką! chętnie bym przygarnęła taki gadżet! :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Cóż... NIE. Potrzebne nam nie są. Wygląda mi na wymyślanie gadżetów na siłę. Nie lepiej popracować nad jakimś lekiem? :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Są przydatne ale nie mam potrzeby być stale w sieci. Wolę żyć tym co jest tu i teraz. Ewentualnie ładowarka jest dla mnie ok.

    OdpowiedzUsuń
  21. Widze,ze wizja gadzetow z przyszlosci sie sprawdza... Co prawda niektore z nich nie sa nam potrzebne,ale niektore za kilak lat beda uzywane codziennie tak jak telefony komorkowe.

    OdpowiedzUsuń
  22. bardzo fajny blog:) zapraszam do mnie:)

    http://sandrainvogue.blogspot.com/

    obserwujemy?

    OdpowiedzUsuń
  23. Niektóre ciekawe, ale czy rzeczywiście potrzebne...

    OdpowiedzUsuń
  24. Niektóre takie gażdżeciki mogą być fajne.

    OdpowiedzUsuń
  25. Pewnie nawet, gdybym któryś z nich zakupiła, zapomniałabym, że je mam hehe
    Ale kto wie- może za kilka lat okaże się, że sa NIEZBĘDNE ;-))

    Pozdrawiam

    www.mammakreatywna.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  26. Hej :) Ja tak trochę nie na temat, ale jeśli interesują Was rosyjskie kosmetyki ze sklepu Kalina lub recenzja filtru La roche Posay Anthelios AC to serdecznie zapraszam :) http://urodowyswiatmagdaleny.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  27. nie dla mnie takie gadżety :) ale faktycznie - czego to ludzie nie wymyślą :)

    OdpowiedzUsuń
  28. A ja uważam, że niektóre są bardzo pomysłowe i fajne - zwłaszcza ten activity tracker w zawieszce (może być też w innej formie). Weszłam na ich stronę i gdybym miała więcej wolnych środków, to sprawiłabym sobie to cudo.

    OdpowiedzUsuń
  29. Niektóre wyglądają całkiem fajne, nie skusiłabym się chyba na nić bo staram się nie otaczać podobnymi przedmiotami, ale mimo wszystko ciekawe opcje :)

    OdpowiedzUsuń
  30. technologia ciągle brnie do przodu i wymyślają coraz gorsze rzezy, bynajmniej taka moja opinia, ale co kto lubi :)

    zapraszam na swojego bloga! http://gooseberry98.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  31. cześć :) wiem, ze troche nie na temat i pewnie w dodatku już o tym mówiłaś, ale bardzo mi zależy na odpowiedzi. Chodzi mi o samoopalacz, którego używasz;czy masz jakiegoś faworyta ? bo ja jestem zmuszona korzystac tylko z opalenizny z tubki, a ciągle nie jestem zadowolona, bo wydaje mi się, ze jestem żółta/pomarańczowa. Może polecisz mi coś w miare rozsądnej cenie albo techniki nakładania ? dzięki, pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  32. Ja jestem kompletnie na nie. Dla mnie takie udziwnienia są po prostu śmieszne. Jestem staroświecka, no ale cóż xD ale fajnie było się dowiedzieć, że takie coś jest...
    Zapraszam do mnie w wolnej chwili :)
    pomiedzy-swiatami.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  33. Świat stanął na głowie :D

    udanego dnia!
    http://teklamakeup.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  34. Ja jedynie, może skusiłabym się na ten portfel :)

    http://www.lawendowabluzka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  35. Ten ostatni gadżet na pewno by mi się przydał ;-)

    OdpowiedzUsuń