Kupiłam dosłownie kilka rzeczy, bo choć plany były duże, to gorzej z dostępnością i wytrwałością. W sklepach i centrach handlowych tłumy, a przeciskanie się z wózkiem pomiędzy ludźmi nie należy do najprzyjemniejszych czynności. Niemniej jednak jestem zadowolona z tego co kupiłam i mam nadzieję, że wszystko się sprawdzi.
W GAPie klik szal/komin i zapłaciłam za niego niecałe £5 (oryginalnie kosztował sześć razy więcej).
Udało mi się dorwać naszyjnik z Banana Republic, który oryginalnie kosztował £40, a ja dorwałam go za £17 klik. Idealnie się sprawdzi do ciemnych kreacji, a tych Ci u mnie dostatek:)
Od kilku miesięcy "chorowałam" też na kosmetyki stworzone przez makijażystę gwiazd Charolotte Tilbury klik.
Skorzystałam z okazji jaką przygotował dla nas Pan Selfridges i zapłaciłam za nie 10% mniej klik.
Marzyłam o różu, ale akurat nie było mojego odcienia. Na mojej liście było duo rozświetlacz/bronzera Filmstar klik, Kontórówka do ust w kolorze Pillwotalk klik i puder prasowanyAir-Brush Flawless Finish skin-perfecting micro-powder klik.
Na temat kosmetyków przygotuję oddzielny post i tam podzielę się moją opinią na ich temat:)
A co Wam się udało upolować na wyprzedażach?
Pozdrawiam Aga



































