linia

Za oknami kalendarza...

Na Waszą prośbę kolejna porcja bezkalorycznych adwentowych niespodzianek z kalendarza You o którym pisalam tu.
Dzień czwary:
10ml Shea Butter Hand Cream
Wzbogacony 20% masłem shea, to super-kremowy krem do rąk. Chroni, odżywia i nawilża dłonie.
Dzień piąty
Richard Ward Volumiser Root Booster
Rewolucyjny, wielozadaniowy spray chroniący przed ciepłem, utratą wilgotności i jednocześnie zapewniający ochronę przed promieniowaniem UV
 Dzień szósty
ESPA Lift & Firm Intensive Eye Serum i Lift & Firm Moisturiser
Superactive eye lifting serum - Skoncentrowane serum intensywnie nawilżające i zmniejszające widoczność zmarszczek w delikatnej okolicy oczu.  
Superactive ujędrniający krem do twarzy - Krem do twarzy zmniejszający drobne linie i zmarszczki.
Dzień siódmy 
Perricone MD No Foundation Foundation SPF 30.
Podkład stworzony, aby utrzymać skórę bez zarzutu, jego unikalna formuła zapewnia wiele korzyści tradycyjnego podkładu bez ciężkiego matowego wykończenia. No Foundation Fundacja koryguje przebarwienia, błyskawicznie wygładza zmarszczki i poprawia naturalne nawilżenie skóry przez cały dzieńma właściwości antyoksydacyjne.
Dzień ósmy 
philosophy purity made simple
3-w-1 żel do mycia twarzy i oczu 
Żel usuwa makijaż oczu, delikatnie oczyszcza skórę, tonizuje i lekko nawilża. Szybko rozpuszcza brud, olej i makijaż, a jednocześnie pomaga zachować skórze właściwy poziom nawilżenia.
 Dzień dziewiąty
BIOEFFECT EGF Serum
BIOEFFECT EGF serum jest nowym, rewolucyjnym przeciwzmarszczkowym produktem do pielęgnacji skóry, w oparciu o najnowsze osiągnięcia w dziedzinie biologii molekularnej, w tym EGF (czynnik wzrostu naskórka).
Wystarczy niewielka ilość serum, aby zobaczyć poprawę kondycji cery, zmniejsza zmarszczki, pory,  poprawia pigmentację, przyspiesza naturalną odnowę skóry. Zaawansowana formuła zawiera tylko dziewięć składników.
Dzień dziesiąty
Dermalogica 
Zestaw Special Cleansing Gel; Daily Microfoliant®, Skin Smoothing Cream and MultiVitamin Power Firm

Nie wiem jak Wy, ale ja z chęcią wypróbowałabym wszystko. 
Chyba najbardziej podkład, żel do mycia buzi i serum...ahhh
Całusy 
Wasza Agusława i dobra dusza
xxx

Pizza, pizza!!! Komu pizza?

Dawno nie podróżowałam metrem i już zapomniałam ile niespodzianek może czekać na nas tuż przed wejściem do stacji. 
Akcja promocyjna Tesco, czyli ciepły kawałek pizzy dla każdego. 
 Ser i sos pomidorowy
Pizza niczym nie różniąca się od innych, ale kiedy za oknem mróz...kto pogardzi kawałkiem ciepłych kalorii? 

Mini uwaga dla odwiedzających Londyn: pamietajcie, że takich akcji jest wiele, zazwyczaj przy dużych stacjach metra (głównie w centrum). Także miejcie oczy i uszy otwarte:) 

Pozdrawiam Was i do usłyszenia
Agi

Beauty Balm Dr. Jart+

"Polubiłam" fejsbukową stronę DrJartUK. Po prostu czułam, że niedługo dowiem się z niej o specjalnej ofercie na całonocną maseczkę nawilżającą, która chodziła za mną po filmie Lisy Eldridge. O Water-Max Sleeping Mask będzie trochę póżniej, a tymczasem udało mi się upiec dwie pieczenie na jednym ogniu. Koreańska firma bardzo często ogłasza mini rozdania ich kultowych Beauty Balm i mi też się poszczęściło.
Srebrna koperta przyszła po dwóch tygodniach i w środku znalazłam trzy próbki
Dr Jart+ Premium Beauty Balm Cream SPF40 link

 Już niedługo wielkie testowanie. 

Wracacją do maski i tego co mówią, że cierpliwość popłaca, właśnie z ich FB strony dowiedziałam się o 50% zniżce na produkty Dr.Jart+ w Bootsie. 
Za pół ceny żal było nie wziąć:)) Maska przyszła w Mikołajki i użyłam ją już dwa razy. Z konkretną recenzją muszę jeszcze poczekać, ale już się polubiłyśmy.

Jeżli lubicie kremy BB i mieszkcie na terenie UK, to zachęcam do polubienia ich strony. Rozdania są praktycznie każdego tygodnia i może akurat cudeńka doktora okażą się tym czego potrzebujecie (nie jestem w żaden sposób z tą firmą powiązana).

Całusy dla Was i do usłyszenia
Agi

Odwaga, szaleństwo czy po prostu głupota

Wypatrzone na jednej z ruchliwych ulic Londynu:
Niby nic, ale zaraz Wam zrobię zbliżenie:
Ja rozumiem, że pora świąteczna i okna trzeba myć, ale na tej wysokości bez żadnego zabiezpiecznia?
Dobrze, że chociaż ma na czym stać:) 

U Was już okna umyte? 
Znając moje szczęście jak tylko to zrobię, to zacznie padać:)) Też tak macie?

Całusy i miłego weekndu
Agi

Wykończone maskary i piękna Helena

Już za kilka dni na moim kanale pojawi się film z gigantycznym projektem denko. Produkcja będzie długa i jakmiś cudem kawalek w którym pokazywałam wykończone maskary się nie nagrał. Postanowiłam, że pokażę Wam je tu.

The Fantastic Four, czyli na dywaniku wystąpią:
Christian Dior Diorshow New Look Mascara
Benefit BADgal lash mascara
Clinique High Impact Mascara 
Lancôme Hypnôse Star Mascara
 
Każdy z pokazanych przeze mnie tuszy był dodatkiem promocyjnym czy to do magazynów, czy też można było je odbierać się na stanowisku danej marki. Jak mini opakowania skusiły mnie do zakupu pełnowymiarowej wersji? 
Zaraz się przekonacie;)
Jak widzicie na załączonym obrazku każda z nich ma inną szczoteczkę i jak się pewnie domyślacie efekty na rzęsach też są rożne.
Najmniej zachwycił mnie tusz od Diora. Ładnie rozdzielał rzęsy, ale po dosłownie kilku godzinach osypywał i kruszył się okrutnie. Obraziłam się na niego i więcej do niego nie wrócę

Drugi w kolejności do opisu jest "zły"gal i jego gigantyczna szczota. To już drugie opakowanie i każde z nich było inne. Jeden pięknie podkęcał, pogrubiał i dawał rzęsom efekt wow, a drugi był suchy i do niczego. Domyślam się, że raz trafił mi się "świeżak", a za drugim razem miałam mniej szczęścia i dostałam suchego dziadka. Nie wiem czy do niej wrócę, chyba raczej nie...

Trzecia na liście jest propozycja od Clinique. Na początku byłam bardzo zadowolona z działania tej klasycznej szczoteczki. Rzęsy były rozdzielone i delikatnie podkreślone. Idelany tusz do codziennego użytku. Odstąpiłam też jeden egzemplarz siostrze i ta była już mniej zadowlona. Jej zdaniem z rzęsami nie robił zuepłnie nic. Po prostu był. Jeżeli macie ładne rzęsy i nie szukacie efektów teatralnych to powinniście być z niego zadowolone.

Na końcu kolejki, ale wcale nie do mojego serca jest tusz Lancome. Moim zdaniem zdecydowanie najlepszy z całej czwórki. Używało mi się go niezmiernie przyjemnie i mini opakowanie starczyło na długie miesiące (miałam go od wakacji i używałam codziennie). Byłam zadowolona z działania wygodnej szczotki i tego jaki efekt dawał na rzęsach. Nie kruszył się, ładnie je podkręcał i dwie warstwy dawały wieczorowy efekt. Mam jeszcze jedno mini opakowanie i na pewno będę używała go z ogromną przyjemnością.
Póki co od sierpnia (dostałam ją w prezencie urodzinowym) czekała na mnie Helena. Zerkałam na nią nieśmiało i uśmiechałyśmy się do siebie zalotnie.
Mam nadzieję, że zalotne spojrzenie będzie mi towarzyszyło każdego dnia z nią:) Już się nie mogę doczekać pierwszego starcia. 
Miałyście do czynienia z osobnikami z powyższych obrazków? Jeżeli tak, to jestem bardzo ciekawa Waszego zdania na ich temat. 
Pozdrawiam
Agi

PS. Zdaję sobie z tego sprawę, że istotnym czynnikiem określającym jakość wystąpinia powyższych maskar mogą być ich mini opakowania. No ale skoro miały zachęcić nas do zakupu ich pełnowymiarowych sióstr, to nie do końca im to wyszło:)