linia

Marzy mi się

Powtórze się z tytułem:
marzy mi się...
koszula...
śni mi się po nocach...może być wzorzysta:

Albo najzwyklejsza z ciekawym kołnierzykiem:

Podobają mi się też motywy zwierzęce:
 i detale, oczywiście złote

Jest tylko jeden problem...materiał z jakiego są wykonane:((
Moja skóra nie lubi tej sztuczności:((( 
Warto wydać dwa razy więcej?


Poszukiwana:
Ważne żeby była z oddychającego materiału, ładnie leżała, i nie gniotła się straszliwie. Macie jakieś propozyje? Wierzę, że jak będę o niej intensywnie myśleć, to się pojawi...może znajdę ją w czaritku? Albo podczas car boot sale? będą z nią nosiła ciężkie łancuchy;)) O tak!
Trzymajmy kciuki dziewczyny za moje małe marzenia, proszę!
Pozdrawiam 
Agi x
PS. Wszytskie zdjęcia zrobione w przymierzalni sklepu ZARA. Ceny koszul od £30-60.

Za jeden uśmiech: Benefit Hello Flawless Oxygen Wow!

Przechodząc obok Boots'a i pamiętając o recenzjach Urbi i xbebe, pomyślałam...a zajdę i sprawdzę stoisko Benefit, a nóż widelec, mają nowy podkład 
Hello Flawless Oxygen Wow Brightening Makeup SPF25 PA+++
Jak myślicie,
 był?
Oczywiście!!!
Ponieważ oficjalna premiera odbędzie się 23 marca (przynajmniej ja tak zrozumiałam przesympatyczną panią na stoisku Benefit) nie można go jeszcze nabyć osobiście (ale online już tak). Serina (imię sprzedawczyni) dobrała mi odcień i wręczyła 5ml próbkę:

Szczerze myślałam, że będę w szampanskim odcieniu, a tu: I'm so money, honey:)) I LOVE IT
Mini buteleczka wystarczy mi na tydzień:)) Już się nie mogę doczekać kiedy wyląduje na mojej twarzy...Marzy mi się właśnie lekki podkład na lato z dobrym filtrem. Rozważam jeszcze zakup 
miałyście używałyście, co myślicie?

Wracając do mojego hello, skład:
Z Seriną spędzilam ok. godzinę rozmawiając o pielęgnacji skóry itp...pożalilam się na skórę pod oczami i dała mi próbeczkę ichnego kremu pod oczy It's potent!, za którego działanie ręczy (no w sumie co ma innego robić:P)
Pozytywnie zaskoczyła mnie informacją, że na wszytskie kosmetyki do pielęgnacji buzi, obowiązuje 28-dniowy okres zwrotny w razie niezadowolenia. Tego jeszcze nie słyszałam u konkurecji (oczywiście wyjątkiem są przypadki uczuleń na kosmetyk).
Reasumując jestem bardzo zadowlona i podekscytowana, z niczego wyszło coś. 
Dziewczyny mieszkające w UK, też mogą wybrać się do stoiska Benefit z prośbą o darmową próbkę...dostępnych jest 9 odcieni podkładu, ale wybór próbek był znacznie mniejszy (happy days, bo akurat Agusławie podpasował).
Całuje i może niektóre z Was skorzystają z oferty:))

Wasza Agi x

Było różowo, teraz jest zielono

Podczas ostatniej wizyty w H&M, której skutki zobaczycie niedługo:
Dostałam karteczkę:
ZRÓB WIOSENNE PORZĄDKI W SZAFIE I DOSTANIESZ £5 ZNIŻKI W H&M
H&M wspiera Tydzień Chronienia klimatu 2012 (link do PL strony)
Ta konkretna akcja dotyczy Wielkiej Brytanii i polega na oddaniu niechcianych ubrań, przez co wspiera się brytyjski Czerwony Krzyż. W tym roku pomiędzy 12-18 marca, można przynieść
dużą, pełną torbę na zakupy wypełnioną ubraniami (bez różnicy jakiej marki) do wybranych sklepów H&M. W zamian otrzyma się kupon o wartości £5 do wykorzystania przy następnych zakupach w tym sklepie (do 30 kwietnia i tylko przy odbiorze osobistym).
 W akcji uczestniczą:

234 Regent Street, London • Westfield White City, London • Westfield Stratford, London • 174-176 Oxford Street, London • 213-219 Camden High Street, Camden, London • 181-185 Western Road, Brighton • Midsummer Place, Milton Keynes • Upper Mall West, Bullring, Birmingham • 41-43 High Street, Birmingham • Trafford Centre, Manchester • 9-15 Church Street, Liverpool • Cribbs Causeway, Bristol • Buchanan Galleries, Glasgow • 85 Princess Street, Edinburgh • St Nicolas Centre, Aberdeen • 171 Victoria Square, Belfast

Na sam koniec, chyba najciekawszy szczegół: Ulotka jest zrobiona z pełni recyklingowego materiału w którym są zanurzone nasiona rocznych i wieloletnich nasion dzikich kawiatów.
Wystarczy "posadzić" ją w słonecznym miejscu, przykryć odrobiną ziemi i obficie podlać:)) 
I like.
Chyba dziś z dzieciakami posadzimy ją w szkolnym ogródku. 
Cała akcja wydaje się być świetnym pomysłem i ja żałuję, że porządki zrobiłam już kilka tygodni temu...poszukam może i jeszcze coś znajdę:))
Mamy taką akcję w Polsce? 
Pozdrawiam Agi x

Breakfast at TiffaAgi's

Uwielbiam niedziele, szczególnie za wspólne śniadania. W naszym domu nie zdarza się to często, bo oboje pracujemy w innych godzinach i dniach. Raz na dwa tygodnie razem zasiadamy do stołu i wtedy to jest tylko nasz czas.
W naszym jadłospisie królują naturlane płatki z Dorset Ceraal z dodatkiem świeżych owoców albo owsianka. Moja ulubiona mieszanka to truskawki, jagody i banany:))
Ale od kilku dni mam ochotę na coś innego....może mniej zdrowego, ale smakuje jak marzenie. 
British Crumpets
Wyglądają trochę jak naleśniki, i są zrobione z mąki i drożdży. Te okrągłe ciastko jest najczęściej serwowane z masłem. W tradycji podawane do popołudniowej herbatki. 
 Mój ulubiony dżem (nie taki jak od babci, ale też pychota)
Check this out;))
Mistrzowski zestaw. Miałam magiczny plan zrezygonawnia z kawy, ale nic nie jest w stanie zastąpić tego smaku i raz na jakiś czas sobie pozwalam.
Smacznego i miłego tygodnia:))

Agi x

Inglot AMC róż w kremie 84

O tym różu wspomniałam już Wam w ulubieńcach lutego:
Ale ponieważ w filmiku mało co widać, przyszła kolej na post. 
Tu jeszcze nowy i piękny.
Tu już po kilku przejściach:
Kremowy róż mieszka w zgrabnym słoiczku z czarną nakrętką. W środku mamy 5.5g i od momenu otwarcia musimy go zużyć w przecigu 12tu miesięcy. Cena ok 25zł
Podobno można go używać jako pomadki (info od widzki). Producent też ostrzega, że nie powinno go się nakładać w okolice oczu...
Nie wiem dlaczego, ale bardzo ciężko uchwycić na zdjęciu ten piękny cukierkowy odcień różu:((
 Przed roztarciem:
 Po roztarciu
Najbardziej lubię go nakładać palcami albo pędzlem z RealTechniques (stąd te nierówności na powierzchni)
 Róż ma niesamowitą kremową konsystencję, która w kontakcie ze skórą zmienia się w aksamit. Jest banalnie prosty w aplikacji i nawet jeżeli "przedobrzymy" wystarczy delikatnie rozetrzeć granice pędzelkiem np tym, który użyłyśmy wcześniej do podkładu. Róż nie podkreśla suchych skórek, nie roluje się, nie wchodzi w moje rozszerzone pory...na buzi trzyma się długo (nie cały, cały dzień), ale schodzi równomiernie. 
Kolor 84 który wybrałam okazał się strzałem w 10tkę, jest subtelny i poliki wyglądają jak zdrowe jabłuszka;)) Tak mi się przynajmniej wydaje.
 Kilka ujęć na buzi...zdjęcia zrobione telefonem i nie wiem jak opanować technikę samorobienia zdjęć
 Bony jaka mina...jak weź idż stąd:)))
 Na koniec jakieś lepsze zdjęcie i na ustach jeden z LipButter.
Lubię takie pozytywne zakupy. Satysfakcja gwarantowana. 
Pozdrawiam Agi x