Szczoteczka do nakładnia cieni? MAC Masterclass brushes

Moje oczy wiele widziały, ale o tej nowości musiałam Wam napisać. Wypatrzyłam je przeglądając magazyn Allure, który dostałam w pace od Xbebe:)
Na początku myślałam, że patrzę na najnowszą wersję designerskiej szczoteczki do zębów, ale okazało się, że jestem w błędzie.
MAC wyszedł z kolekcją pędzli, które podobno idelnie sprawdzą się do samodzielnej aplikacji kosmetyków do twarzy i oczu. 

W tym momencie nie jestem w stanie wyobrazić sobie ich w akcji, ale nie ukrywam, że zaintrygowały mnie i jestem bardzo ciekawa tego jak działą. Nie widziałam ich jeszcze w sklepach...
Co myślicie o takich narzędziach do makiajżu? Sprawdzą się?
Pozdrawiam Aga

Zakupy w Polsce z ostatniej chwili

Korzystając z ostatnich chwil na Ziemi Ojczystej, wybrałam się z siostrą na zakupy. Pierwsza myśl, która przyszła mi do głowy po tej eskapadzie, to tłumy...tłumy...tłumy
Chciałam spokojnie spacerować pomiędzy półkami, ale po prostu się nie dało:( Oto co kupilam w tym szalonym pośpiechu:
Odżywkę do włosów GlissKur z wyciągiem z siedmiu olejków. Ma zabójczy zapach, oby działanie mnie nie zawiodło.
Nie miałam w swojej kolekcji prasowanego pudru, a ten z Bourjois uwiódł mnie tym, że działa rozświetlająco, ale i matuje. Podobno jest świetnym zamiennikiem pudru od Armaniego Luminous Silk.
Z polecania siostry postanowiłam też wypróbować dwa lakiery do paznokci z Vipery. Ten w pękatym słoiczku to kolor 849 (mam go na paznokciach), a ten wyższy to 613.
Na mojej liście było jeszcze kila rzeczy, ale nie mogłam ich znaleźć:(( Może przy następnej wizycie.
Próbowałyście tych kosmetyków? 
Pozdrawiam 
Aga

Ps. Odżywkę kupiłam w Rossmanie, puder w Superpharm (skorzystałam z 40% zniżki) i lakiery na wyspie w centrum handlowym.

Pzedświąteczny misz-masz

 
Ostatnie trzy tygodnie na zdjęciach
Jeden ze świątecznych jarmarków w okolicy

 Piernikowy domek
 Mikołaj już idzie:)

James też go poznał
 
Przyjechał gość specjalny
 I wiele dobrego stworzył
 Intensywny i piękny tydzień w pracy. Projekt okładki śpiewnika wg B
 Prezenty od milusińskich
Karuzela
 Zjeżdzalnia

 James dosiada Emily
i
To tylko namiastka tego co działo się ostatnimi czasy. Mam nadzieję, że u Was jest spokojniej i już jesteście gotowi na labę;) 
Ja jeszcze jestme w lesie z przygotowaniami, ale moja lista rzeczy do zrobienia jest już znacznie krótsza:)

Całusy
Aga


Świąteczne dekoracje

Hej dziewczyny i chłopaki. Chyba nie ma sensu, żebym tłymaczyła Wam swoją nieobecnośc, bo pewnie większosc z Was i tak nie uwierzy. Dziś chciałabym zaprosić Was do obejrzenia filmików, które udało mi się nagrać dzięki pomocy mojej kochanej i jedynej mamusi. 

Pierwsza propozycja to stroik wykonany z kartek papieru starej ksiązki. Dla osób obawiających się o płomień zachęcam do włożenia świecy w osłonkę, bądz zrezygnowanie z niej.


Link do filmu
 


Druga propozycja to wieniec wykonany z bombek. Bardzo prosta i efektowna dekoracja dzrzwi, czy też ściany.

Link do filmu
 


 Ostatnia propozcyja jeszcze się nie pojawiła, ale wyczekujcie filmu:)
Mamy jeszcze plan nagrania czegoś wspolnie przed Sylwestrem, ale zoabczymy jak nam czas pozwoli:)

pozdrawiamy i do usłyszenia

Aga i Mama

La Roche-Posay Serozinc spray łagodzący do skóry wrażliwej i podrażnionej

Rozwiązanie zagadki z poprzedniego posta. 
W aptece szukałam tej oto cudownej wody o której ciągle trąbi moja pielęgnacyjna guru Caroline Hirons.

La Roche-Posay 
Serozinc
Na opakowaniu producent opisuje Serozinc jako tonik dla cery tłustej z problemami. Dodatkowo przynosi ulgę wrażliwej skórze po goleniu, a także łagodzi podrażnienia, nawet te pieluszkowe.

W pewnym sensie możemy porównać go do mojej ulubionej wody termalnej Uriage
Z tym, że ich składy są zupełnie inne. La Roche-Posay składa się z wody, chlorku sody i roztwóru siarczanu cynku. I to właśnie ten ostatni składnik ma działanie przeciwzapalne i lecznicze. Polecany w trudno gojących się ranach, łysieniu, łojotokowych i bakteryjnych chorobach skóry, czyni go idelanym tonikiem dla cer trądzikowych (i nie tylko).
 Zamówiłam go (jak i jeszcze kilka innych drobiazgów) z francuskiej strony leguidesante.co.uk. Tam kosztuje niecałe £5, tylko przesyłka jest kosztowana, ale zamówienie zrobiłam z koleżanką, więc nie było tak źle. 
Można też go zdobyć tu klik  

Wody użyłam od kilku dni i używa mi się jej przyjemnie. Nie zauważyłam gigantycznej różnicy w porównaniu do Uriage, ale domyślam się, że na efekty jeszcze będę musiała poczekać.

Słyszałyście kiedyś o tej wodzie? używałyście?
Pozdrawiam Aga

Bioderma w UK

Hej, dziś szybciutka notka dla dziewczyn mieszkających na Wyspach i kochających produkty Biodermy. Całkiem przypadkiem znalazłam je w osiedlowej aptece (szukając innego produktu). 
Jak widzicie na powyższym zdjęciu, asortyment jest dość szeroki i nie ogranicza się tylko do kultowej wody. Ceny od £5-16 (micel), czyli nie tak strasznie.
Jeżeli szukacie francuskich marek w UK, to koniecznie sprawdzcie w aptekach, ale tych rodzinnych, albo mini drogeriach (nie sieciówki).

Ps. Kto zgadnie czego szukałam? 

Pozdrawiam Agi